Bałtów – JuraPark, Park Rozrywki, atrakcje, ceny, nasza opinia. Co tam jest fajnego? Czy warto?

Bałtów: co tam jest fajnego, czy spodoba się dzieciom?

Szukając atrakcji dla dzieci w Polsce, prędzej czy później musieliśmy odwiedzić Bałtowski Kompleks Turystyczny. To jedno z najbardziej wszechstronnych miejsc pełnych przygód dla dzieci, wprost idealne miejsce na wyjazd z dzieckiem w Polsce. To jedna z najlepszych atrakcji rodzinnych w Polsce. Jeśli zatem zastanawiacie się, gdzie pojechać na kilka dni całą rodziną, to właśnie JuraPark Bałtów wraz z Parkiem Rozrywki i pozostałymi atrakcjami będzie jednym z najlepszych wyborów. A o tym co dokładnie tam znajdziecie i jak to wszystko zaplanować, wyjaśniamy właśnie w tym tekście.

Bałtowski Kompleks Turystyczny – atrakcja dla dzieci w woj. świętokrzyskim

Nie bez powodu nazwa obiektu to nie jest tylko sam JuraPark Bałtów. W Bałtowie znajdziecie oczywiście pierwszy w Polsce park dinozaurów, ale to zdecydowanie tylko mała, malutka część tego, co oferuje obiekt. Powiemy Wam szczerze, że w momencie przyjazdu na miejsce lekko nas to wszystko przytłoczyło. Teren jest OGROMNY, ciężko nam było zorientować się co i jak. Oczywiście przeglądaliśmy wcześniej mapkę i atrakcje, ale potrzebowaliśmy chwili żeby to ogarnąć w rzeczywistości. Byliśmy tam 3 dni, i wcale nie było to zbyt długo. Bardzo wiele rodzin przyjeżdża tam właśnie z noclegiem. Mieliśmy takie wrażenie, że to miasteczko turystyczne, samowystarczalne ze wszystkimi potrzebnymi udogodnieniami.

Postaramy się dość dokładnie opisać Wam co i jak, tak żeby było Wam łatwo i komfortowo poruszać się po terenie. Polecamy po przyjeździe pójść na krótki spacer w celu rozpoznania terenu, jeszcze przed korzystaniem z atrakcji. Poczujecie się pewniej i będziecie wiedzieli, na których z nich Wam zależy najbardziej. Obejrzenie wszystkiego w jeden dzień, a do tego czas na swobodną zabawę, obiad czy kawę to zadanie karkołomne. Da się, ale trzeba przyjechać grubo przed 10:00 (przed otwarciem) i wtedy pójść na rekonesans (z niektórych miejsc jak place zabaw można korzystać przed godziną otwarcia) i zostać do nocy (po zamknięciu) w celu zjedzenia posiłku (niektóre restauracje są czynne dłużej niż do 19). Będziecie padnięci ze zmęczenia, ale się da.

Samo wejście na teren Bałtowskiego Kompleksu Turystycznego oraz parking są darmowe, ale już korzystanie z większości atrakcji nie. O tym, jakie bilety warto kupić napiszemy w dziele Informacje Praktyczne. A teraz przejdźmy do tego, co tam właściwie jest i czym wypełnić ten czas.

Opis poszczególnych stref i atrakcji w Bałtowie

źródło: Bałtowski Kompleks Turystyczny

Park Jurajski, Park Dinozaurów, JuraPark

To pierwsza w Polsce dinościeżka, od niej wszystko się zaczęło. W niepozornej wsi Bałtów znaleziono w lessowych skałach prawdziwie ślady dinozaurów. I postanowiono stworzyć tutaj miejsce edukacji w postaci ścieżki dydaktycznej o historii życia na ziemi właśnie w okresu panowania tych wielkich gadów, zanim jeszcze dinozaury były modne 😉 . A potem nastąpił dinoszał i obiekt z każdym rokiem się rozrastał i dopasowywał do wymagań klientów.

Modele wielkich gadów są naturalnej wielkości, odwzorowane według aktualnej wiedzy i w razie potrzeby przerabiane. Tak było z gigantycznym diplodokiem, kiedy okazało się, że prawdopodobnie jego ogon i szyja były ułożone bardziej poziomo niż do góry i model trzeba było poprawić.

Ścieżka ma około kilometra i znajdziecie na niej około 100 figur. Oczywiście mamy podział chronologiczny na okresy geologiczne. A mniej więcej w połowie znajdziecie Gondwanę – kontynent dziecięcej wyobraźni. Miejsce na małą przerwę, wykopywanie szkieletu dinozaura, naukę o tych wielkich gadach czy szukanie tropów. A po wyjściu ze ścieżki odżyją nawet najbardziej zmęczone nogi na placu zabaw inspirowanym dinozaurami właśnie. Po takim wstępie pora na dalszą przygodę.

Muzeum Dinozaurów

Przedłużeniem dinościeżki jest Muzeum Jurajskie. Zgromadzono tu prawdziwe skamieniałości ale też modele wymarłych organizmów. Niektóre eksponaty są niesamowite, warto tam zajrzeć i zobaczyć je na własne oczy.

Prehistoryczne Oceanarium

Na ekranach w okularach 3D będziecie obserwować jak żyły pradawne wodne stworzenia. A na koniec będzie chciał Was pożreć rekin, który przebije ścianę akwarium!

Sabatówka

Wioska czarownic, gdzie odbywają się animacje dla dzieci. Podczas naszej wizyty był w ciągu dnia animator, który angażował maluchy do różnych zadań, a o określonej godzinie Wiedźma razem w dziećmi robiła magiczne eliksiry.

Do tego tunele odwagi i macie gotowy przepis na chwilę relaksu dla rodziców. Tym bardziej, że jest tam kawiarnia, gdzie jest naprawdę dobra kawa i ciasto. A zimą… czarownice odlatują na Łysą Górę, a przybywa Mikołaj ze swoją wioską i elfami!

Park Rozrywki

Ciężko jest wyciągnąć dziecko z tej części Bałtowa. Oj ciężko! Urządzenia są raczej dla mniejszych, choć i nastolatki coś dla siebie znajdą (statek piracki, który buja się konkretnie!). Są karuzele i bardzo spokojne kolejki dla maluszków, jest mały rollercoaster, autka, trampoliny czy pływające pontony, które pokochają przedszkolaki. I jest wiele więcej. Można tam utknąć na bardzo wiele godzin.

Po elementach edukacyjnych to dobry przerywnik. Dostępność każdej atrakcji (wzrost i wiek) jest szczegółowo opisana na stronie obiektu oraz przy każdej atrakcji osobno.

Na osobne informacje zasługuje duży rollercoaster. To kolejka typu alpine-coaster, czyli każdy wagonik ma możliwość regulacji prędkości zjazdu. Ale uwaga! Jak ktoś zjeżdża za wolno, to zatrzymują wyciąg i macie dodatkowy postój w połowie wjazdu. Taką przygodę mieli Piotrek z Młodym 😉 Chodzi o bezpieczeństwo i minimalizowanie opcji zderzenia się wagoników na torze podczas zjazdów. Ale nie ma co się bać, w końcu liczy się prędkość. Szybki zjazd to czysta frajda! Wiemy, bo jeździliśmy w kółko 😉

Zwierzyniec Dolny

Idąc w stronę alpine-coastera warto przejść przez Zwierzyniec Dolny. Spotkacie tam dobrze znane gatunki ptaków jak papugi, kury, kaczki czy gęsi. I wiele innych. Są też kuce, osły, daniele i kozy. Z bardziej „egzotycznych” zwierząt można tu spotkać jeżozwierze (nie sądziliśmy że są takie duże), szalone i spragnione zabawy lemury czy wydające dźwięki jak cykady wiewiórki Hudsona. Godzinka zejdzie nawet nie wiadomo kiedy, tak fascynująca jest obserwacja ich zachowań. A do tego zwierzątka można karmić specjalnie przygotowaną karmą (do zakupu w automatach przy wejściu).

Zwierzyniec Górny – Park Safari

To fotograficzne safari dostarczy wiele miłych chwil. Zacznijmy od tego, że zwiedza się je z pokładu żółtych amerykańskich schoolbusów (bez wysiadania).

Przewodnik opowiada ciekawostki o zwierzętach, a autobus zatrzymuje się w wielu miejscach i jedzie bardzo powoli, więc spokojnie zdążycie wszystko zobaczyć przez otwarte szyby. A dla bardzo spragnionych jeszcze dłuższego zwiedzania, w niektóre weekendy jest możliwość zwiedzania samodzielnie swoim samochodem z audioprzewodnikiem. Naszym zdaniem (a naprawdę praktycznie nigdy tak nie zwiedzamy) to zwiedzanie z autobusu jest bardzo fajne i wystarczające.

To wielki obszar z dzikimi zwierzętami, nie wolno go zwiedzać pieszo. Największą dumą Zwierzyńca są żubry, a zagroda prowadzi dzielność edukacyjną oraz jest częścią programu ochrony gatunkowej tych zwierząt. W zagrodzie jednocześnie może przebywać do 8 osobników. Informacja praktyczna: na wycieczkę trzeba się zapisać i otrzymacie wyznaczoną godzinę do stawienia się na autobus. Ogranicza to tłum na przystanku i przepychanie. Oczywiście nie dopłacacie nic za to.

Park Miniatur – „Polska w Miniaturze”

Zjeżdżając z Parku Safari można wysiąść w tym właśnie miejscu i potem albo wrócić następnym autobusem albo zjechać kolejką krzesełkową (stacja jest 200 metrów dalej) i przy okazji dać dzieciakom kolejną atrakcję. Park Miniatur jest uformowany na kształt granic Polski, ma zaznaczone główne jeziora i rzeki. A wypełniają go polskie zamki. Niech Was jednak nie zmyli, że niektórych nie poznajecie. Obecnie w rzeczywistości są to ruiny (jak Krzyżtopór czy Ogrodzieniec), a na makietach prezentują czasy swojej świetności.

Wszystkie są w skali 1:25, co pozwala zobaczyć różnice w ich wielkości. Niestety, część z nich jest już mocno zmęczona czasem i pogodą. Mamy nadzieję, że wkrótce czeka je spa 🙂 . To co nas uderzyło, to pięknie zadbany teren. Kwiaty, czysta woda w zbiornikach, wielkie karpie. Wygląda to w całości wręcz uroczo. A przy każdym modelu zamku jest tablica z najważniejszymi informacjami.

Co jeszcze znajdziecie w Bałtowskim Kompleksie Turystycznym:

  • kino emocji 5D
  • skansen pszczelarski
  • zewnętrzne place zabaw
  • tyrolki
  • tratwę na wodzie
  • dmuchańce
  • baseny z kulkami
  • strefę malucha
  • strefę wodną z plażą
  • boiska sportowe
  • stadninę koni i ośrodek jazdy konnej
  • wiejską zagrodę
  • kolej krzesełkową
  • wrotkarnię

Jest tego tak dużo, że nie sposób opisać dokładnie każdego z wymienionych miejsc. Ale zaręczamy, że każde jest fajne. W jednym można spędzić więcej czasu, na inne wystarczy chwila. I najlepsze! Kupując bilet kompleksowy, macie te rzeczy w cenie! Nie trzeba nic dopłacać!

Żydowski Jar

Po drugiej strony głównej ulicy Bałtowa, tej obok kas głównych, znajdziecie drogowskaz kierujący do malowniczego wąwozu. To rewelacyjne miejsce do złapania oddechu od gwarnego parku. Nie spotkaliśmy tam żywej duszy, zupełnie nie rozumiemy czemu. Znajdziecie tam prawdziwe ślady dinozaurów i przyrodę bez śladów działalności człowieka. Można zrobić zgrabną pętelkę wchodząc jednym wąwozem, a schodząc innym. Na górze trzeba iść wzdłuż granicy łąki i lasu do uschniętego drzewa. Tam właśnie jest wejście do tego drugiego wąwozu.

Noclegi w Bałtowie

Bardzo rekomendujemy przyjazd tutaj na kilka dni, żeby na spokojnie wszystko zobaczyć i się wybawić. Na miejscu możecie znaleźć noclegi w różnym standardzie, zarówno tańsze pokoje ze wspólną łazienką, jak i rodzinne piętrowe studio dla 4 osób.

Oferta noclegowa to Zajazd Przystocze położony w samym sercu kompleksu, skąd wszędzie jest blisko oraz Ranczo w Dolinie położone na uboczu, około kilometr spaceru od centrum ośrodka ale za to przy stadninie koni i wiejskiej zagrodzie. Tam jest większy spokój i sielankowy nastrój. Jest też pole namiotowe i miejsca przystosowane dla kamperów. W każdym budżecie można zatem coś znaleźć.

Gastronomia – co można zjeść w Bałtowie?

Oferta gastronomiczna jest bardzo szeroka. Każdy coś znajdzie, a do tego kuchnia (przynajmniej tam gdzie jej próbowaliśmy) była bardzo smaczna. A wiemy z doświadczenia, że w tego typu miejscach bardzo różnie bywa:

  • korzystaliśmy ze śniadań w Zajeździe Przystocze (smaczne, urozmaicone, można albo wykupić je w pakiecie z noclegiem, albo płacić za wagę nałożonego jedzenia każdorazowo, brakowało nam jedynie owoców, których nie było wcale).
  • kolacje jedliśmy w nowej restauracji Browar Bałtów. Wystrój jest piękny, przypomina nam Browar Perła z Lublina który w naszych wspomnieniach jest bardzo na plus. Jedzenie jest smaczne, niby trochę do piwka na wieczór, bo talerze różnych przystawek, ale są też burgery, żeberka, zupa a nawet frytki z batata i nuggetsy, które zachwyciły nasze dziecko. No i jest tamtejsze, ważone na miejscu piwo.
  • na kawie i pysznym ciachu byliśmy u Tekli w Sabatówce. Polecamy 🙂
  • oprócz tego macie Zajazd Przystocze z jedzeniem na wagę, smażalnię ryb w Wiosce Rybackiej, dania z grilla w Jadle pod Stokiem, punkty z goframi, lodami i różnościami z grilla na dziedzińcu zaraz za kasami głównymi oraz Bałtowski Zapiecek czyli restaurację z prawdziwego zdarzenia z pięknym wystrojem i podobno pyszną kuchnią. To nadrobimy przy następnej wizycie, tym bardziej że zobaczyliśmy jak rewelacyjna jest tam sala zabaw dla dzieci.

Bałtów zimą

A zimą Bałtów zmienia się w magiczną krainę. Przybywa tu Mikołaj ze swoimi elfami, słychać dzwoneczki i świąteczne piosenki. Tutaj dzieci mogą zdradzić swoje marzenia o tym, co chcą znaleźć pod choinką. I działa tu też prężny ośrodek narciarski Szwajcaria Bałtowska. Kilka stoków, dwa wyciągi i mnóstwo zabawy. I lodowisko, sanki dla dzieci, szkółka narciarska. To ośrodek narciarski dla rodzin z dziećmi, więc potrafią zorganizować lekcje dla każdego. Stoki wieczorem są oświetlone, a baza noclegowa i gastronomiczna jest oczywiście na miejscu.

Nasza opinia o Bałtowskim Kompleksie Turystycznym

Po lekkim oszołomieniu na początku i następnie bliższym zapoznaniu się z miejscem, możemy z całym przekonaniem stwierdzić, że jeden dzień to za mało żeby doświadczyć tam wszystkiego. Albo trzeba przyjechać na kilka dni albo wybierać z czego korzystać. My byliśmy 3 dni i w takim czasie rzeczywiście udało się nam pobawić. Byliśmy dwa razy na ścieżce z dinozaurami, bardzo wiele razy w Zwierzyńcu Dolnym, jeszcze więcej razy na urządzeniach parku rozrywki. Odwiedziliśmy też praktycznie każdą z pozostałych atrakcji, ale tak po naszemu. Na spokojnie, ciesząc się wspólnym czasem, a nie biegnąc żeby tylko zaliczyć punkty jak azjatycka wycieczka objazdowa w Europie 😉 . To miejsce to raj dla dzieci, aż momentami odnosiliśmy wrażenie, że tych atrakcji jest za dużo i dzieci trochę głupieją, bo nie wiedzą od czego zacząć. A chcą wszystko na raz!

Żeby jednak nie było tak kolorowo, to są też minusy. Na śniadaniach bardzo brakowało nam choćby podstawowych owoców, makiety w Polsce w Miniaturze wymagają renowacji podobnie jak niektóre figury dinozaurów. Ludzi też potrafi być bardzo dużo (co nas zdziwiło, najwięcej było w czwartek…) i wtedy tworzą się kolejki do najlepszych atrakcji. Na przykład alpine-coaster to była nawet ponad godzina oczekiwania. W pokojach w Zajeździe Przystocze jest prawie wszystko co niezbędne, ale brakowało nam choćby talerzy i sztućców (a na wyposażeniu jest mikrofalówka, więc można coś przygrzać), były jedynie kubki na wodę i herbatę. Weźcie to pod uwagę przy planowaniu wyjazdu.

Informacje praktyczne

  • Dojazd i parking – parkingi są darmowe i rozlokowane w różnych punktach obiektu. Dojazd z nawigacją nie stanowi problemu.
  • Ceny biletów w 2022 roku – ceny biletów są bardzo zróżnicowane. Można kupić bilety częściowe (na przykład tylko na dinościeżkę), żetony na pojedyncze atrakcje albo bilet kompleksowy całodzienny. I ten ostatni opłaca się najbardziej. Normalny kosztuje 99 zł, ulgowy 89 zł, a wszystkie atrakcje macie w cenie bez limitu. Dodatkowo nocując na terenie obiektu, kupujecie taki bilet raz a jest on ważny przez wszystkie dni pobytu. Dostajecie po prostu odpowiednią opaskę i ona pozwala Wam wszędzie wchodzić.
  • Można mieć swoje jedzenie, my częściowo mieliśmy swoje, ale nie mogliśmy sobie też odmówić pysznej kuchni w Browarze Bałtów.
  • Jeśli nocujecie na terenie obiektu, to idziecie na spacer około 9 rano albo około 20 na wieczór. Jest wtedy bardzo spokojnie i można odetchnąć. Jeśli nie nocujecie, też spacerować możecie poza godzinami działania atrakcji.
  • Na najbardziej popularne atrakcje parku rozrywki idźcie od razu po otwarciu, wtedy jest szansa że nie utkniecie w gigantycznych kolejkach. Są to: alpine-coaster, pływanie na pontonach i gokarty dla dzieci. Tam potem przez cały dzień trzeba czekać.

Materiał powstał we współpracy z Bałtowskim Kompleksem Turystycznym. I bardzo się cieszymy, że mieliśmy możliwość go stworzyć. Polecilibyśmy Wam to miejsce i tak.

A jeśli chcecie bardziej skupić się na dinozaurach, to zaplanujecie również siostrzany JuraPark Krasiejów. Pisaliśmy o nim TUTAJ.

Co jeszcze można robić w Świętokrzyskim?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.