Blogowe podsumowanie 2020. Dziwny był ten rok…

Podsumowanie poprzedniego roku pisałam pod hasłem „nic nie dzieje się bez przyczyny”. Zachęcam do poczytania. Nadal jest ono w dużym stopniu aktualne. Bo wiecie, rok temu w okresie świąteczno-noworocznym mieliśmy być w okolicy Bergamo we Włoszech. Ostatnie doniesienia mówią, że wirus był tam już w grudniu. Ale dziecko chore, potem pies chory, musieliśmy zostać w Polsce. Może nic by się nie stało, a może byśmy się pochorowali. Dlatego w tegorocznym podsumowaniu nie da się pominąć tematu pandemii.

Kontynuuj czytanie

Świat widziany z góry

Robię ostatnio dużo zdjęć. Kilka kursów fotografii za mną, mam coraz lepsze umiejętności i wiedzę. Odróżniam ISO, przesłonę i czas otwarcia migawki. Z trybem auto pożegnałam się już dawno. Do wyboru miałam lustrzankę, telefon i GoPro. Jednak już od dłuższego czasu czegoś mi brakowało. Dużo podróżujemy, niektóre miejsca aż „prosiły się” o zdjęcie z góry….

Kontynuuj czytanie