Boka Kotorska. Od pełnego kontrastów Herceg Novi po burzowy wjazd na słynne serpentyny
Czy Czarnogóra nas zaczarowała od pierwszego wejrzenia? Powiemy kontrowersyjnie, ale szczerze – NIE. Przez wszystkich…
Kontynuuj czytanieBardzo rzadko jeździmy w środkową część naszego wybrzeża. Powód jest banalny: okropny dojazd z centralnej Polski. Mimo, że kilometrów nie ma aż tak wiele, to tylko połowa drogi to autostrada. Jedzie się więc długo. Tym razem skusiło nas miejsce, w którym znaleźliśmy nocleg. Ale i ciekawych rzeczy do zrobienia i zobaczenia zastaliśmy na miejscu całkiem sporo. Mimo, że był to listopad, absolutnie się nie nudziliśmy. Jak zwykle stawiamy w takich sytuacjach na spacery, ruch, wdychanie jodu i poznawanie okolicy.