Po co jechać nad morze jesienią i zimą? Sprawdziliśmy Orłowo
Kiedyś, w zamierzchłych czasach, jeździliśmy nad morze w wakacje. Do tej pory pamietam te tłumy, niemiłosierny upał (choć to akurat może być zaleta) i festiwal parawanów.
Kiedyś, w zamierzchłych czasach, jeździliśmy nad morze w wakacje. Do tej pory pamietam te tłumy, niemiłosierny upał (choć to akurat może być zaleta) i festiwal parawanów.
Cykl „Ludzie z pasją” jest o osobach, które inspirują i zachęcają do spojrzenia na pewne sprawy inaczej. Marta Domańska przekonuje, że Łódź jest świetnym miejscem do życia, ale i do zwiedzania. Bardzo dobrze pamiętam nasze pierwsze spotkanie, kiedy postanowiliśmy pokazać Młodemu nasze miasto.
Po wyjątkowo deszczowej Austrii wracaliśmy do Czech, ale już w zupełnie inny rejon, tym razem do kraju południowoczeskiego. I to był bardzo dobry wybór.
Co robić w brzydką i deszczową pogodę, gdy niski pułap chmur oznacza, że nie ma sensu wydawać milionów monet, aby wjechać na Top of Salzburg? Bo przecież i tak nic z tej cudnej panoramy nie będzie widać… Można zawsze na własne życzenie zmoczyć się jeszcze bardziej. Okolica Zell am See/Kaprun obfituje w niesamowite atrakcje i…
Takie stwierdzenie usłyszałam ostatnio od kolegi, który do Austrii latem jeździł już wielokrotnie. Teraz wcale się nie dziwię, że ma takie zdanie. W moich podróżach do tej pory zdarzyły się dwa takie miejsca, w których zakochałam się bez pamięci i od pierwszego wejrzenia. Jednym z nich jest właśnie Austria, a dokładniej austriackie góry latem.