Osada Śnieżka. Czy rodzinny resort potrafi wygrać z ekranem smartfona?

Osada Śnieżka w Karkonoszach. Słyszeliśmy o tym miejscu legendy: że to rodzinny raj i nowoczesny kompleks, który potrafi okiełznać energię nawet najbardziej wymagających młodych ludzi. Czy Osada Śnieżka rzeczywiście ma w sobie to „coś”, co oderwie 10-latka od YouTube’a i sprawi, że zapomni o całym świecie? I czy my, rodzice, dostaniemy w pakiecie upragniony relaks przy dobrej kawie? Odkrywamy karty!

Planowanie wakacji z 10-latkiem to wyższa szkoła jazdy. Basen z kulkami i brodzik po kostki już nie wystarczą, teraz liczy się „vibe”, porządny basen i atrakcje dla prawie nastolatków. Spakowaliśmy więc samochód zabierając deskorolkę, zdalnie sterowane auto i wiarę w to, że jedziemy w odpowiednie miejsce. Nasz cel? Karkonosze, a dokładnie Osada Śnieżka w Łomnicy koło Karpacza.

W tym roku byliśmy tam już dwa razy:

  • pierwszy w marcu, zupełnie poza sezonem,
  • drugi w wakacje, w momencie największego obłożenia.

Mamy tym samym porównanie jak wygląda pobyt w różnych okresach, bo to są jednak trochę „inne bajki”. 

Najwieksza zaleta Osady Śnieżka

Zacznijmy mocno! Jedno pozostało niezmienne przy naszych obydwu pobytach, i to jest coś co zawsze pierwsze przychodzi nam do głowy jak wracamy myślami do tych dni. ANIMATORZY. Nie wiemy, co oni im dają, ale chcemy to samo! Mają tyle energii, radości, chęci pracy z dziećmi, że to aż niemożliwe.

NIGDZIE nie widzieliśmy czegoś takiego, a jak wiecie miejsc dla dzieci odwiedzamy wiele. Może dla naszego 10-latka część animacji jest już nieco za dziecinna, ale jeśli macie pociechy w wieku 4-8 lat to będą zachwycone. Nasz niektórymi też nadal był i bawił się doskonale, choć akurat malowanie twarzy i brokatowe tatuaże nigdy go nie bawiły, więc bierzemy na to poprawkę.

Nasza baza: Apartament na parterze z osobną sypialnią i wyjściem na taras

Po zameldowaniu trafiliśmy do nowoczesnego apartamentu, który od progu zyskał aprobatę naszego młodego krytyka. Wnętrze jest jasne, nowoczesne i przestronne. Salon z wygodną kanapą i telewizorem szybko stał się jego bazą dowodzenia. Oczywistością jest łazienka, ale wanna z opcją prysznica to dodatkowa zaleta.

Dla nas, rodziców, ogromnym plusem okazał się w pełni wyposażony aneks kuchenny. Choć 10-latek nie budzi się już w nocy na mleko, to jego apetyt rośnie w tempie wykładniczym. Możliwość szybkiego przygotowania posiłku to dla nas teraz wielka wygoda. Mimo że mieliśmy w pakiecie śniadania i obiadokolacje to zawsze dodatkowo coś trzeba było zrobić. 

Wisienką na torcie był latem taras z widokiem na piękny zachód słońca. Podczas gdy Młody korzystał z atrakcji Osady Śnieżka, my mogliśmy w końcu wypić ciepłą kawę i popracować (internet działa tam bardzo dobrze).

Wyżywienie: Jak nakarmić wiecznie głodnego 10-latka?

Jedzenie w Osadzie Śnieżka jest bardzo różnorodne. Menu idealnie trafia w specyficzne gusta dzieciaków. Szwedzki stół w tutejszej restauracji zapewnia ogromny wybór, a super sprawą jest specjalna strefa dla dzieci, z której nawet maluchy mogą samodzielnie wygodnie nałożyć sobie posiłek. Co jest najlepsze w takich bufetach? Brak konieczności stania przy garach i wiecznych negocjacji: „co dzisiaj jemy?”. Każdy nakładał to, na co miał ochotę, a my mogliśmy celebrować długie, rodzinne posiłki bez pośpiechu. A nasz syn jest wielkim fanem hotelowych śniadanek i lubi mieć wybór. Można wykupić pobyt z samym śniadaniem lub HB.

Jeśli chcecie spróbować czegoś więcej, to na terenie Osady Śnieżka dostępne są też inne restauracje i bary, z których zamawia się już normalnie z karty.

Atrakcje dla dzieci: od wodnego szaleństwa po gaming

Osada Śnieżka to obiekt bardzo rodzinny, tam wszystko kręci się dookoła najmłodszych członków rodziny. Ma świetną ofertę skrojoną pod dzieci w bardzo różnym wieku. Maluchy chętnie uczestniczą w przeróżnych animacjach, piana party, mini disco i innych zabawach. Jest też dla nich specjalna strefa Kids Club z małpim gajem i miękkimi wielkimi elementami do budowania.

My głównie postawiliśmy na strefę basenową. Kryty basen pozwolił nam schować się przed palącym słońcem.

Zewnętrzny basen z widokiem na góry i małe brodziki też były bardzo chętnie wybierane przez gości Osady. 

Prawdziwym hitem okazał się jednak Game Room. Automaty, symulatory i strefa gier wciągnęły nie tylko 10-latka, ale i nas samych. Na co dzień rzadko bywamy w takich miejscach, więc była to fajna odmiana. Uwaga! Automaty są płatne dodatkowo, za żetony można zapłacić kartą.

Praktyczna porada: Game Room i baseny cieszą się ogromną popularnością. Jeśli chcecie z nich skorzystać w spokoju, wybierajcie nieoczywiste godziny. Na basenie wewnętrznym tłoczno było wieczorami, a do południa całkiem pusto nawet w wakacje. 

Podczas naszej marcowej wizyty sporo korzystaliśmy też z ping-ponga i bilarda, które nie były wtedy tak mocno oblegane. Latem się to nie udało, bo chętnych było dużo, a tylko po jednym dostępnym stole.

Są też dwa zewnętrzne place zabaw, tyrolka i mini Śnieżka, na którą każdy da radę się wspiąć.

Latem można wypożyczyć rowery i gokarty, co dla dzieciaków jest dodatkową atrakcją. Tuż za płotem Osady Śnieżka biegnie ścieżka rowerowa, którą zrobiliśmy sobie przyjemną wycieczkę rowerową na rynek Jeleniej Góry. Zaskoczył nas, jak jest ładny. Kawa i lemoniada smakowały tam doskonale!

Po tej ścieżce można też spacerować (obok są pola i drzewa, bardzo przyjemnie), albo tak jak Młody zaliczyć pierwsze jazdy na nowej deskorolce.

Ruszamy w teren: 3 pomysły na karkonoskie przygody blisko Osady Śnieżka

Mając bazę w Łomnicy, warto z tego skorzystać i zobaczyć coś jeszcze w okolicy. Choć przyznamy, że atrakcji dla dzieci w samej Osadzie Śnieżka jest tak dużo, że może być ciężko wyciągnąć dzieci. Proponujemy trzy bardzo łatwe rozwiązania. Nie są to całodniowe wycieczki w góry, a pomysły na krótki wypad.

  1. Świątynia Wang w Karpaczu: drewniany kościół klepkowy typowy dla Norwegii. Wiedzieliście, że został rozebrany tam i przewieziony do Polski. My właśnie tam wiele lat temu zaczęliśmy naszą przygodę z kościołami klepkowymi, a potem w Norwegii jak zwiedziliśmy ich więcej, zawsze wracaliśmy myślami do tego w Karpaczu. Przy świątyni Wang zaczyna się też jeden ze szlaków na królową Śnieżkę. A jeśli chcecie poczytać więcej o kościołach klepkowych i w ogóle o Norwegii, to mamy mnóstwo przydatnych materiałów, na przykład TEN w którym jest gotowa trasa po krainie fiordów.
  2. Złoty Widok: piękne miejsce, do którego można łatwo i szybko dojechać. Widoki są super, jest sporo miejsca, żeby usiąść i zrobić mały piknik. Polecamy parking na końcu ulicy Matejki, 3 minuty od platform. Nie trzeba się wspinać, bo jest na górze, więc nawet z małym dzieckiem spokojnie da radę. Płatny 20 zł. Miejsca były bez problemu nawet w wakacje. Ale uwaga, ostatni odcinek drogi jest bardzo wąski, ciężko się minąć i trzeba uważać. Podobno parking na dole przy drodze jest bezpłatny, ale w sezonie przepełniony.
  3. Querion: nowa atrakcja w Piechowicach, około pół godziny autem od Osady Śnieżka. To miejsce, gdzie poznacie bliżej świat wirtualny i zobaczycie coś innego, w Polsce nie ma drugiego takiego miejsca. Dobry pomysł choćby na niepogodę (albo zbyt dobrą pogodę, klimatyzacja pomaga przetrwać 😉 ). Wszystko dokładnie opisaliśmy TUTAJ.

Kiedy jechać do Osady Śnieżka?

Wróćmy teraz do początku tego tekstu. Napisaliśmy tam, że byliśmy w Osadzie Śnieżka dwa razy, w marcu i w wakacje. Były to dwa różne doświadczenia i teraz Wam je porównamy:

Pobyt w marcu poza sezonem

  • dużo mniejsze obłożenie obiektu,
  • łatwiejszy dostęp do niektórych atrakcji (na przykład do ping-ponga, bilarda, PlayStation – z żadnej z nich nie udało nam się skorzystać w wakacje bo były mocno oblegane),
  • na aquaaerobicu na wewnętrznym basenie byliśmy tylko my 😉 ,
  • nie było problemu z pograniem w piłkę na boisku piaszczystym, bo mało kto tam zaglądał,
  • mieliśmy apartament tuż przy budynku hotelowym, co jest super rozwiązaniem poza sezonem choćby przy przemieszczaniu się na posiłki i na basen jak jest zimno, latem jednak może być trochę ruchliwie pod oknami,
  • nie działają typowo letnie atrakcje jak basen zewnętrzny, jazdy Delfinkiem, animacje na zewnątrz czy wypożyczalnia rowerów.

Pobyt w wakacje

  • maksymalne obłożenie obiektu (podobno było w tym czasie 1100 osób, to jest w końcu ogromny rodzinny resort), choć mimo tego nie mieliśmy wrażenia ciagłego przepełnienia wszędzie
  • dostępne wszystkie atrakcje Osady Śnieżka dla gości (baseny, Delfinek, animacje na zewnątrz, wszystkie restauracje, wypożyczalnia rowerów)
  • mieliśmy apartament na „końcu świata”, czyli na samym końcu Osady Śnieżka w segmencie E. Wiązało się to z dłuższymi (ok. 10 minut) spacerami do „centrum” gdzie odbywa się życie Osady, ale jednocześnie dawało niesamowity spokój na tarasie przez apartamentem. No i te zachody słońca! Tą lokalizację polecamy latem.
  • z niektórych atrakcji trudniej było skorzystać, bo wiele osób miało ten sam plan (bilard, ping-pong, konsole).
  • Delfinek bywał przepełniony i nie był w stanie zabrać wszystkich chętnych.

Co byśmy poprawili latem?

  • zwiększyli ilość niektórych atrakcji (o których pisaliśmy powyżej)
  • wydłużylibyśmy czas pracy Delfinka, który wozi gości po Osadzie. Jeździł od 9 do 17, co z najdalszych części Osady oznaczało spacer i na śniadanie i na obiadokolację
  • zwiększylibyśmy ilość parasoli i leżaków na basenach zewnętrznych, podczas naszego pobytu było bardzo gorąco i momentami podłoga przy basenach była mocno rozgrzana, ciężko było też znaleźć nieco cienia
  • dalibyśmy możliwość zwrotu roweru do wypożyczalni kolejnego dnia albo wydłużyli godziny jej pracy, żeby można było pojechać na wycieczkę wieczorem (pracuje w godzinach 10-18)

Podsumowanie: Czy Osada Śnieżka zdała egzamin?

Nowoczesny charakter resortu, świetna strefa wodna, wspaniali animatorzy, wygodne apartamenty z wyżywieniem (ale i dostępnym aneksem kuchennym). Wszystko to składa się w fajną całość pozwalającą na wypoczynek.

Osada Śnieżka to potężny, tętniący życiem kompleks. Nie znajdziecie tu absolutnej ciszy, ale dostaniecie coś znacznie cenniejszego: bezpieczną przestrzeń, w której Wasze dziecko może poczuć odrobinę samodzielności, świetnie się bawić i naładować baterie. Fakt, że przez kilka dni smartfon służył Młodemu głównie do robienia zdjęć z wycieczek, jest dla nas najlepszą recenzją. Polecamy z czystym sumieniem!

Materiał zrelizowany we współpracy z Osada Śnieżka (i nawet gdyby tak nie było to nasze zdanie pozostaje niezmienne, to jeden z najlepszych rodzinnych hoteli w Polsce).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.