Blogowe podsumowanie 2025 – czas postawić na siebie

Kiedyś podróże zażywaliśmy dożylnie jak kroplówki, co weekend inne miejsce. Nie wiedzieliśmy w pewnych momentach, gdzie jesteśmy budząc się rano. Teraz jest inaczej, często wolimy zostać w domu niż znowu gdzieś jechać (bardzo dużo było takich sytuacji w 2025 roku). Podróżujemy wolniej, uważniej. Wolimy dłużej zostać w jednym noclegu niż codziennie pakować cały majdan (to jest koszmar!). 

Nasze życie się zmieniło, przede wszystkim dlatego, że  zmieniły się potrzeby naszego syna. Często woli spotkanie z kolegą na cały dzień niż kolejny krótki wyjazd z rodzicami. Żartowaliśmy, że prowadzi bardziej bujne życie towarzyskie niż my i trzeba prowadzić mu kalendarz. Bez tego byśmy logistycznie upadli.

Gonienie za kontentem to też nie nasza bajka. Nie wyjeżdżamy tylko po to, żeby zbierać materiały. Już nie jest tak, że musimy odwiedzić każdy zakątek i zobaczyć każdy kamień w miejscu, gdzie jesteśmy. Wybieramy świadomie to, co nas interesuje, a resztę odpuszczamy. Jeśli z takich wyjazdów powstają materiały to są bardzo nasze, autentyczne i szczere. Nie są robione pod algorytmy i zasięgi, choć wielu z Was z nich korzysta i pisze nam, że są pomocne. To zawsze cieszy.

Współprace wybieramy starannie, często z czegoś świadomie rezygnujemy, bo wiemy, że nie mamy czasu ani przestrzeni na wszystko. Wyjazd we współpracy to praca, a nie wakacje. Wyjazd finansowany samodzielnie nie generuje zobowiązań i mamy swobodę, czy w ogóle i jeśli tak to ile powstanie z niego materiałów. To wielki luz w głowie, który jest nam bardzo potrzebny.

Zdjęcia są naturalne, rzeczywiste. Oczywiście, że szukamy ładnych kadrów, ciekawego światła i przyjemnych dla oczu widoków. Ale nie powtarzamy ujęć dziesiątki razy aż będzie to idealne. Nie zabieramy tyle sprzętu, ile niektórzy twórcy (choć i tak jest go sporo). Nie robimy pozowanych zdjęć idealnych do materiałów. Choć to akurat częściowo chcemy zmienić, bo jednym z postanowień na 2026 rok jest robienie większej ilości zdjęć rodzinnych, ale nie takich z ręki tylko porządnych (a to nieco więcej zachodu z ustawieniem sprzętu niż tylko ręka, telefon i przycisk migawki).

Najlepsze wspomnienia 2025

W 2025 roku było tylko 6 wyjazdów rodzinnych. W porównaniu do lat poprzednich to niesamowicie mało. Ale do tego trzeba doliczyć kilka rzeczy. Młody dwa razy był na długim wyjeździe z Dziadkami i dwa razy na obozach sportowych (zimą i latem). Tym sposobem w wakacje prawie nie było go w domu, wliczając nasz wyjazd z nim do Rumunii. Do tego wiele weekendów było podporządkowanych graniu (co możecie widzieć u nas na Instragramie i FB). Ja była uczestnikiem kilkudniowej podróży studyjnej Polskiej Organizacji Turystycznej i wielu wyjazdów służbowych ze swojej podstawowej pracy po różnych częściach Polski i Europy. Jakby więc to wszystko zliczyć wcale nie wychodzi tak mało wyjazdów.

Ale przejdźmy do wspomnień:

  1. Podróż na Bałkany w maju. Największa i najdłuższa podróż w tym roku i serio ciężko wybrać jeden konkretny jej moment. Każdy był wspaniały.
  • cudowny Dubrownik
  • niesamowity widok z apartamentu w Czarnogórze i niekończące się godziny na tamtejszej plaży
  • Magistrala Adriatycka, która została jedną z naszych ukochanych dróg
  • Deszczowe jeziora Plitwickie
  • Last but not least camping Strasko na chorwackiej wyspie Pag. Rozkochał nas w takim sposobie nocowania na wyjazdach i będzie powtórka.

2. Pierwsze narty Młodego w Bałtowie. Bardzo mu się spodobało. Tekst dostępny jest TUTAJ.

3. Szalona podróż do Estonii, gdzie po 12 godzinach jazdy powrotnej do Polski Młody poszedł z biegu na trening.

4. Lot balonem nad Tatrami. To była magia! Prezent na okrągłe urodziny udany!

5. Bliskie spotkanie z niedźwiedziem w Rumunii i przejazd Transaalpiną i Transfogaraską jako dopięcie pewnego projektu ( o którym wkrótce napiszemy). 

Najchętniej czytane teksty w 2025

  1. Norwegia samochodem – dwa tygodnie na fiordach. Gotowa trasa. – nowy lider, który po wielu latach zdetronizował materiał, które w tym roku jest numerem 2.
  2. Pomysły na wycieczki jednodniowe w okolicach Łodzi – skarbnica ciekawych atrakcji na mikrowyprawy w centrum Polski.
  3. Mandoria – jedna z najlepszych całorocznych atrakcji w centralnej Polsce.
  4. Zalipie – co warto zobaczyć? – to mała niespodzianka, ale nigdy do końca nie wiadomo jaki materiał się mocniej wybije.
  5. Bieszczady – naprawdę łatwe szlaki – i to są rzeczywiście bardzo łatwe, ale piękne i ciekawe szlaki, każdy da radę.

Jest tu zatem kilka zmian, nowe miejsce pierwsze, ale też kilku nowych “graczy”. Ciekawie jest tak porównywać to rok do roku.

Jakie mamy wnioski?

Czas postawić na siebie, z takim przesłaniem kończymy 2025 i wchodzimy w 2026. Bo prawda jest taka, że nikt za nas tego nie zrobi, a najważniejsi w naszym życiu jesteśmy my sami. Jeśli nie zadbamy o siebie, to nie będziemy w stanie zadbać o nasze dziecko i najbliższych. Dlatego pewne nawyki i schematy musimy zmienić, bo wypalenie i załamanie jest o krok. Musimy znaleźć balans w tym wszystkim, żeby mieć siłę na kolejne lata.

Jakie mamy plany na 2026 rok?

Wiemy już gdzie pojedziemy na dłuży wyjazd w pierwszej połowie roku, choć jeszcze nie mamy rezerwacji. Reszta na razie to jasna plama, wyjdzie w praniu. Chcielibyśmy pewne rzeczy zacząć robić nieco inaczej, ciekawi jesteśmy jak to wyjdzie, damy znać.

Drugim ważnym celem jest pracować, żeby żyć. A nie żyć po to, żeby pracować. Już jakiś czas ten proces trwa. Powoli łapiemy coraz większy dystans. Zaczynamy lepiej rozumieć pewne schematy w obszarach naszej pracy zawodowej. Nie zawsze oddanie serca i zaanagażowania się zwracało, rachunek zysków i strat (wszelkich, emocjonalnych, finansowych, zmęczenia, czasowych) nie wychodził niestety na plus i trzeba było to przewartościować.

Dlatego mottem roku 2026 będzie CZAS POSTAWIĆ NA SIEBIE!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.