Walentynki 2021 – co tu robić?

– Halo, halo! Drogi mężu, czy wychodzimy gdzieś „na miasto” na Walentynki?

– Droga żono, chyba że na spacer na Maca. Mamy blisko, nawet samochodem nie trzeba by jechać. Podejdziemy na driva spacerkiem. Kupimy po zestawie i zjemy na krawężniku.

Jaki czas, takie możliwości. Do 14 lutego restauracji raczej nie otworzą, nie ma co się łudzić. Hotele ponoć w ograniczonym stopniu otwarto, ale jak głosi wieść gminna – większość z miejsca poszło, szczególnie te w okolicach stoków. Zatem romantyczne i upojne chwile we dwoje oddaliły się z prędkością światła. Co nam pozostaje? Romantyczna randka w łazience, najlepiej przy włączonej pralce. Atrakcje dodatkowe w pakiecie gwarantowane. 

via GIPHY

Najpierw jednak trzeba wymęczyć przychówek, który pewnie akurat TEGO dnia nie będzie chciał iść spać o ludzkiej porze. Jaka to jest niesprawiedliwość, że ci którzy chcą spać najpierw muszą położyć tych, którzy spać nie chcą. Ale TEGO dnia właśnie chodzi o to, żeby rodzice nie zasnęli. Zatem nie będzie leżenia i miziania do spanka, bo matka czy Kaku zasypiają szybciej niż Pendolino jedzie. A na pewno szybciej niż Dzieć 😉 .

via GIPHY

Jest tu jeden problem. Po całym dniu pracy i zabawiania towarzystwa, o godzinie 20 człowiek marzy już tylko o świętym spokoju, a nie szaleństwach sobotniej (niedzielnej) nocy. A jednak chce się trochę tej energii z siebie jeszcze wykrzesać. Dla dobra małżeńskich relacji 😉 . Nie za bardzo mamy w planach podnoszenie rozwodowych statystyk, więc podwójne espresso i znowu jesteśmy w grze. Żadne tam wino, bo to na pewno gwarantuje spanie natychmiast. Nogi ogolone, perfumy wyciągnięte z czeluści szafki, będzie fajnie 😉 (ja nie golę nóg – przyp. Pjoter).

via GIPHY

Raaaaanyyyy, kolacja! Nie ma nic do jedzenia, a zanim przyjedzie coś z zamówienia, to północ wybije i będzie po Kopciuszku. Szybka sałatka z tego, co w lodówce musi wystarczyć. W końcu czas we dwoje jest najważniejszy. Jeszcze tylko włączyć jakiś romantyczny film, zapalić świeczki i gotowe! (Jak będzie film to zasnę – przyp. Pjoter).

– Maaamooo! Kaakuu! Niech mnie ktoś przykryje! 

– **************** Już synku, idę!

Po kolejnych 15 minutach można siadać do randki, mąż jednak wino wyjął (bo nie ma whisky, jest tylko ta limitowana, co szkoda ją otworzyć – przyp. Pjoter). Może nawet uda się zjeść. Film odpalony, jest fajnie 🙂

– Maaamooo! Nie mogę spać. Miałem zły sen.

– **************** Już idę, synku!

No i zasnęłam razem z nim. To po randce 😉 Mąż wino wypił sam 😀 (raczej usiadł do pracy. I wypił herbatę zieloną – przyp. Pjoter).

Historia hipotetyczna trochę z humorem i dystansem, bo inaczej można by zwariować. Ciekawa jestem, jak mogłyby u Was wyglądać Walentynki 2021? 

Warto sobie też jakoś osłodzić te pewne niedogodności. Jakiś drobiazg będzie na pewno miło odebrany. Ja osobiście zawsze ciepło witam kwiaty (nic nie wyrośnie na działce i na klombach do tej pory – przyp. Pjoter). Najchętniej bukiet róż (bo to jeszcze nie czas na moje ukochane wiosenne tulipany) najlepiej bez dodatkowych dekoracji, taki „saute”. 

via GIPHY

Z innych pomysłów, szczególnie takich, które można kupić wcześniej i gdzieś ukryć do „dnia zero”, byłabym zadowolona na przykład z koszulki albo szlafroczka. Bo z doborem innej bielizny bez mierzenia to u mnie średnio… Chyba że model, który mam, tyle że w innym kolorze. Ale tu by pewnie zawiało trochę nudą (a to panie w sklepie nie pomogą? – przyp. Pjoter).

via GIPHY

A co myślicie na przykład o zaręczynach w takich wyróżniających się dniach? Chciałybyście otrzymać taki prezent? Na przykład coś takiego? My zaręczyliśmy się o północy w Sylwestra. Było, hmm, nietypowo. Kiedyś opowiem Wam tą historię dokładniej 🙂 (dobrze, że dałaś ten palec, nie? – Pjoter).

via GIPHY

A może wieczór z planszówka? Jest sporo nadających się do gry we dwoje, ale pozostając w tematyce zobaczcie na tą:

Podobno całkiem fajna. Graliście? 

Ciekawym kubkiem termicznym też bym nie pogardziła. Szczególnie takim poprawiającym humor. No sami powiedzcie, czy taki napis nie powoduje uśmiechu na twarzy.

A jak już zupełnie brak pomysłów, to zawsze można zapakować we wstążkę siebie 😉

via GIPHY

Udanych Walentynek z dystansem (społecznym, ale nie tym w parze)!

6 komentarzy Dodaj swój
  1. jak dla mnie dzien jak kazdy inny 😀
    jeszcze teraz ta pandemia, to nawet ze znajomymi nie bedzie szans sie umowic na pizze albo piwo.
    masakra!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.