Nie jesteś dobrym kierowcą
„Dobrego kierowcę poznaje się tam, gdzie kończy się prosta” – to jedno ze zdań, które zawsze mam w pamięci. Zarazem, wiem, że w polskim społeczeństwie niemal każdy się uważa za dobrego kierowcę.
„Dobrego kierowcę poznaje się tam, gdzie kończy się prosta” – to jedno ze zdań, które zawsze mam w pamięci. Zarazem, wiem, że w polskim społeczeństwie niemal każdy się uważa za dobrego kierowcę.
Takie stwierdzenie usłyszałam ostatnio od kolegi, który do Austrii latem jeździł już wielokrotnie. Teraz wcale się nie dziwię, że ma takie zdanie. W moich podróżach do tej pory zdarzyły się dwa takie miejsca, w których zakochałam się bez pamięci i od pierwszego wejrzenia. Jednym z nich jest właśnie Austria, a dokładniej austriackie góry latem.
Drugim przystankiem w ramach #kopaninaONtour 2019 były czeskie Mariańskie Łaźnie. Od początku mieliśmy kilka założeń: żeby odpocząć, a nie się umęczyć oraz coś ciekawego zobaczyć. Nie jechaliśmy więcej niż 500 km na raz, zazwyczaj było to około 400 km. Piotrek szukał różnorodnych noclegów pod względem lokalizacji. Były zatem góry, było jeziorko, były mniejsze miasta.
O Karpaczu myśleliśmy już od jakiegoś czasu. Okazał się dobrym punktem startowym naszego wakacyjnego #kopaninaONtour. Z Łodzi rozsądna odległość jak na pierwszy przystanek, całkiem niezła droga i jest co robić na miejscu.
Podpowiem Wam kilka miejsc i atrakcji wartych zobaczenia. Wszystko zależy, ile macie czasu na miejscu. My byliśmy 5 dni, zobaczyliśmy sporo ale też oczywiście nie wszystko. Natomiast wszędzie jest tam blisko, właściwie wszędzie da się dojść pieszo lub podjechać samochodem w krótkim czasie, może poza słowackim Bardejowem.