Folkowe przystanki – murale jakich nie znaliście

Łódzkie zaskakuje. Nawet nas 😉 . Myśleliśmy, że znamy je już całkiem nieźle. Paradoks sytuacji jest taki, że planujemy właśnie tegoroczny wypad w Bieszczady i jednym z najważniejszych punktów miało być zobaczenie na żywo galerii obrazów-murali na starych drewnianych stodołach – „Cichego Memoriału” Arkadiusza Andrejkowa. A tu proszę! Taka perełka pod nosem!

Z wielką przyjemnością wsiedliśmy w samochód i pomknęliśmy ku przygodzie. Pogoda była wyjątkowo paskudna tego dnia. Śnieg zasypał ulice, drogowcy zaspali (a jakże 😉 ), ale my niezrażeni niczym pojechaliśmy w nieznane na podłódzkie wsie. W tamtą stronę w 2020 roku jeździliśmy tak często, że droga nad Jeziorsko śni nam się po nocach. Z tych wypadów powstały 3 teksty:

  1. Okolice Jeziorska – o tym, dlaczego warto zobaczyć tamę, kościół prawie w wodzie i piękne nowoczesne mariny. I o polskich Malediwach.
  2. Dookoła Jeziorska – jak okolice tamy to za mało i chce się poznać więcej.
  3. Alpaki Cudaki – cudowni zwierzęcy terapeuci, z którymi można pójść na spacer.

Wycieczkę szlakiem folkowych przystanków spokojnie można zaplanować właśnie w gorszą pogodę. Do każdego z nich samochodem podjechaliśmy bardzo blisko. Jak widać, zdjęcia dało się robić nie wysiadając z auta. W ten sam zatem sposób można folkowe przystanki obejrzeć. Jeśli więc jest zimno i plucha, a Wam wybitnie nie chce się siedzieć w domu, to macie gotowy plan na ciekawe popołudnie. Nam na szczęście w trakcie wycieczki pogoda nieco się poprawiła i pozwoliła choć na chwilę na wyjście z auta. 

Na początek mapa z zaznaczonymi punktami:

Folkowe przystanki – o co w tym chodzi?

To wyjątkowa, unikatowa w Polsce (a może nawet na świecie) tego typu galeria. Na wiejskich przystankach PKS powstają murale inspirowane klasyką polskiego malarstwa. W zachodniej części łódzkiego, pomiędzy Dalikowem a zbiornikiem Jeziorsko, jadąc rowerem, samochodem albo autobusem 😉 , zobaczymy coś, co na długo zostanie w pamięci.

Polska wieś nie jest byle jaka. Fundacja TU BRZOZA (z Nowego Pudłowa, jednego z miejsc ze szlaku) chce pokazać, że te miejsca mogą być ciekawe, piękne, zapadające w pamięć. Że przystanki PKS nie muszą być zniszczone, pomazane i brudne. Nam taka wersja podoba się dużo bardziej, niż paskudne blaszaki. Pierwszy z nich powstał w 2015 roku. To już 5 lat, a nie jest zdewastowany, ani nic takiego. Z wyjątkiem jednego z nich (gdzie niestety podczas naszej wycieczki w środku było dużo śmieci), wszystkie wyglądają na szanowane przez użytkowników. Mieszkańcy bardzo dbają o to, co ładne 🙂

Folkowe przystanki – galerie jednego obrazu

13 miejsc, gdzie warto zatrzymać się i pomyśleć. Podziwiać piękno oraz świetną inicjatywę. Każde z tych miejsc jest galerią jednego obrazu. To sztuka dostępna bez ograniczeń. Planując oglądanie, warto spojrzeć na mapę, żeby nie jeździć w tą i z powrotem bez sensu. Miłej wycieczki!

PS Opis przystanków w kolejności powstania, na koniec podam kolejność, w jakiej my oglądaliśmy je na trasie.

1. Nowy Pudłów – “Babie lato” malowane przez Sylwestra Stabryłę, 2015 rok

To pierwszy przystanek na szlaku, od niego wszystko się zaczęło. Rodzinna wieś inicjatorki całego zamieszania, Barbary Gortat. Interpretacja obrazu Józefa Chełmońskiego zdobi betonową wiatę, która od tego czasu nabrała blasku.

2. Pudłówek – autorskie opracowanie inspirowane folklorem sieradzkim autorstwa Natalii Grali, 2016 rok

Łączy elementy sieradzkiej wycinanki (zwróćcie uwagę na boki wiaty) i ludowego stroju. Artystka używała kilku różnych technik malarskich, rzeźby oraz malowała witrażowo na szkle. Obejrzyjcie go dookoła, bo z tyłu też jest ciekawie 😉 

3. Góra Bałdrzychowska – autorskie opracowanie inspirowane „Chłopami” Reymonta. Malował Sylwester Stabryła, 2017 rok

W roku reymontowskim (na 150 rocznicę urodzin noblisty) nie mogło zabraknąć czegoś wiązanego z artystą. A „Chłopi” to w końcu powieść o wsi polskiej. Nie jest to sielankowy obraz, moim zdaniem raczej mroczny. Fundacja odpowiada na to, że nie jest jej celem idealizowanie polskiej wsi, a pokazanie każdego jej oblicza.

Folkowe przystanki – młodopolskie białogłowy

To kolejne cztery wiaty opracowane pod jednym wspólnym hasłem. Motywem przewodnim są kobiety, ponieważ rok 2018 był rokiem praw kobiet.

4. Busina – “Panna Młoda” malowana przez Sylwestra Stabryłę, 2018 rok

Interpretacja obrazu oryginalnie malowanego przez Piotra Stachiewicza.

5. Anusin – “Wiosna” malowana przez Sylwestra Stabryłę, 2018 rok

Obraz oryginalnie namalowany przez Jacka Malczewskiego.

6. Feliksów – “Ojczyzna” przeniesiona na wiatę przez Natalię Gralę, 2018 rok

Autorem oryginału jest Jacek Malczewski.

7. Wólka – “Żniwa” zinterpretowane przez Natalię Gralę, 2018 rok

A autorem obrazu był Włodzimierz Przerwa-Tetmajer.

Folkowe przystanki – śródpolne galerie

Projekt robi się coraz bardziej popularny, podoba się ludziom. Dlatego w 2020 roku w ramach budżetu obywatelskiego zmieniono kolejnych 6 przystanków. A to jeszcze nie koniec, bo planowane są następne lokalizacje.

8. Chropy – “Na pastwisku” namalowane przez Sylwestra Stabryłę, 2020 rok

Stanisław Witkiewicz dziesiątki lat temu stworzył oryginał, a w tamtym roku trafił „pod strzechy” i nie trzeba już iść do muzeum, żeby cieszyć oczy jego widokiem.

9. Sędów – “Kobieta z kurą” malowana przez Sylwestra Stabryłę, 2020 rok

Oryginalny obraz autorstwa Juliana Fałata. 

10. Jeżew – “Portret Józia Feldmana” i “Słonecznik” malowane przez Sylwestra Stabryłę, 2020 rok

Autorem dzieł jest Stanisław Wyspiański. Tym razem na wiatę zostały przeniesione aż dwa obrazy, aby pokazać dwa różne nurty twórczości Wyspiańskiego. Patrzcie zatem uważnie, żeby ich nie przeoczyć 😉

11. Brudnów – “Bociany” malowane przez Marcina Jaszczaka

A w oryginale autorem jest Józef Chełmoński. Obraz tego artysty pojawił się też na pierwszej „reanimowanej” w ramach projektu wiacie.

12. Drużbin – “Wiejskie podwórko” malowane przez Olgę Pelipas, 2020 rok

Autorem dzieła jest Tadeusz Makowski. To na ten moment mój ulubiony przystanek. 

13. Rudniki – “Rusałka rudnicka” to autorska praca Marcina Jaszczaka, 2020 rok

To był ostatni malowany w 2020 roku przystanek. Nie jest inspirowany żadnym konkretnym obrazem, a oryginalną pracą autora wpisująca się oczywiście w tematykę projektu.

My podczas naszej wycieczki zdecydowaliśmy o takiej kolejności (żeby jechać jakoś logicznie a nie wracać bez sensu):

  • Brudnów
  • Sędów
  • Chropy
  • Busina
  • Drużbin
  • Rudniki
  • Nowy Pudłów
  • Pudłówek
  • Anusin
  • Feliksów
  • Jeżew
  • Wólka
  • Góra Bałdrzychowska

Jeśli będziecie mieli czas i ochotę, to oprócz wspomnianych na początku tekstach o atrakcjach okolic Jeziorska, możne jeszcze zajrzeć:

  1. Do Poddębic i świetnego Ogrodu Zmysłów.
  2. Do ZOO w Borysewie.
  3. Do Uniejowa (bo tam są nie tylko termy!).

Nie dziwię się, że ludzie którzy przypadkiem znajdą się przy takim przystanku, zatrzymują się i robą zdjęcia. Nie dziwię się też, a wręcz bardzo mnie cieszy, że okoliczni mieszkańcy deklarują większą dbałość o to wspólne dobro. Bo czyż nie przyjemniej jest czekać na autobus w tak miłym otoczeniu zamiast w obskurnej, pomazanej wulgaryzmami wiacie? Ten projekt to jedno z większych zaskoczeń, bardzo pozytywnych. Pokazuje, że warto się starać o wspólną przestrzeń.

PS Jeśli szukacie pomysłów na inne wycieczki jednodniowe w okolicach Łodzi, znajdziecie je tu:

A na tej grupie na Facebooku najszybciej pojawiają się informacje o ciekawych, często nieoczywistych miejscach do zobaczenia [KLIK!].

20 komentarzy Dodaj swój
  1. Rany, ale one są piękne. Co za super prosty i oryginalny jednocześnie pomysł na tego typu ozdobę.

  2. Gdzieś już widziałam info o tych muralach. Generalnie świetna sprawa. Większość takich przystanków to szare, smutne punkty na mapach województw. A tu można stworzyć coś, co będzie cieszyć oko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.