Chłopy, Sarbinowo, Gąski, Ustronie Morskie i Kołobrzeg – atrakcje na Pomorzu Zachodnim

Zachodniopomorskie obfituje w nadmorskie miejscowości z pięknymi widokami. To właśnie tam najłatwiej znaleźć nocleg z panoramą na Bałtyk. To też zazwyczaj dość małe miejscowości, po sezonie wręcz puste. Są idealne na spacery i oddychanie drogocennym jodem. Nadmorskie powietrze, zwłaszcza poza sezonem letnim, jest tym pierwiastkiem przesycone. Jod poprzez parowanie przenika z morskiej wody do powietrza, a silny wiatr nawiewa go w stronę plaży. Dlatego właśnie w tym tekście skupimy się na Zachodniopomorskim pod kątem jodowych inhalacji. Szukaliśmy takich miejsc, żeby doleczyć się z infekcji górnych dróg oddechowych. 

Chłopy – zabytkowa zabudowa, molo i świeża rybka prosto z kutra

Chłopy to malutka miejscowość z malowniczym molo, na którym oglądaliśmy sztorm. Piękne widowisko stworzone przez naturę, ale bardzo niebezpieczne. Można tu spotkać szachulcowe chałupy (z charakterystycznym, widocznym na zewnątrz drewnianym szkieletem), a cała miejscowość jest wpisana do rejestru zabytków. Tuż obok molo jest przystań rybacka gdzie można zjeść pyszną rybkę z widokiem na morze. Jedliśmy i polecamy. Niepowtarzalny klimat nadmorskiej smażalni gwarantowany. Spacery z jodem odbywaliśmy w Chłopach głównie w tym właśnie miejscu. Jeśli jednak chcecie iść dalej, to za 2 km dotrzecie do Sarbinowa.

Sarbinowo – deptak nadmorski idealny do spacerów z wózkiem

Jednym z bardziej znanych punktów w mieście jest XIX wieczny kościół z pięknymi witrażami położony w centrum miejscowości. Ale najczęściej turyści odwiedzają nadmorską promenadę. Powstała na bazie zabytkowego falochronu, który jest jej integralną częścią. Ma około kilometra długości, jedna strona jest bardziej dzika, druga połowa ma wiele punktów usługowych i restauracji. Mur oporowy, na którym zbudowano deptak powstał w 1910 roku i zapobiegł pochłonięciu miasta przez morze. Mniej więcej w połowie można zejść na taras widokowy wpuszczony w morze. Jest idealna dla wózków czy rowerków biegowych. 

Gąski – latarnia morska i koniec świata 

Gąski to malutka wieś letniskowa i podobno nawet latem nie ma tam tłumów. Zimą było bardzo pusto. Jeśli ktoś chce spokoju to ta miejscowość będzie idealna. Z atrakcji mamy właściwie tylko plażę i jeden otwarty sklep. Do restauracji trzeba jechać do miejscowości obok. My spaliśmy właśnie tam i tak czystego powietrza nad morzem nie było nigdzie indziej. Mieliśmy wrażenie jak na tężniach.

Żeby zwiedzić latarnię poza sezonem, trzeba indywidualnie kontaktować się z latarnikiem. Latarnia ta jest jedną z najwyższych na naszym wybrzeżu, a cały kompleks ma status zabytku. Wstęp jest płatny, ale kosztuje raptem kilka złotych. Z tarasu widokowego na pewno panorama jest niesamowita, my jednak odpuściliśmy wejście, bo niestety było bardzo mglisto i deszczowo. Nietypową atrakcją są pokłady glinki zielonej na plaży w pobliżu latarni. Jej właściwości lecznicze są doceniane bardziej za granicą niż w Polsce, choć miejscowi coraz bardziej ten potencjał wykorzystują.

Ustronie Morskie – dwa mola i fantastyczna promenada

Ustronie Morskie to dla nas sentymentalna miejscowość. To tam pojechaliśmy z Piotrkiem lata temu na pierwsze wspólne wakacje. Od tego czasu sporo się tam zmieniło. Naszym zdaniem na lepsze. Nadmorska część wypiękniała i warto pospacerować tutaj długą promenadą z widokiem na morze. Jest bardzo wygodnie dla wózków czy rowerków biegowych.

Po drodze są dwa mola: jedno w centralnej części miejscowości, to tzw. Busola, drugie na granicy z Sianożętami, sporo dłuższe. Jest też port rybacki gdzie można kupić pyszną rybkę smażoną, świeżą albo wędzoną. I zjeść z widokiem na morze. Blisko Ustronia znajdują się też dwa stare dęby: uznawany za najstarszy w Polsce 800-letni Bolesław, który niestety w 2016 roku został powalony przez wichurę (ale jego pozostałość jest tam dalej jako pomnik przyrody) i nieco młodszy Warcisław. Warto pójść tam na dłuższy spacer. 

Kołobrzeg – atrakcja goni atrakcję

Kołobrzeg zasługuje na osobny wpis i poświęcenie mu o wiele więcej miejsca, co pewnie wkrótce nastąpi. Tym bardziej, że planujemy tam wrócić na dłużej. Tymczasem w dużym skrócie i skupiając się głównie na okolicy w bezpośredniej bliskości morza, polecamy co następuje:

  • spacer promenadą nadmorską i wejście na molo (latem płatne, zimą darmowe), 
  • poszukanie rzeźby mewy Mariany,
  • przeczytanie historii pomnika Zaślubin Polski z Morzem przy promenadzie,
  • bliższe zapoznanie się z latarnią morską,
  • spacer po falochronie (latem podobno płatny),
  • sprawdzenie, co to jest bindaż grabowy,
  • spacer po Ekoparku Wschodnim (baaardzo polecamy dla miłośników spokoju i natury, ale głównie po sezonie).

Nie udało nam się odwiedzić wielu świetnych miejsc w Kołobrzegu (m.in. Muzeum Oręża Polskiego i Skansenu Morskiego), co z pewnością nadrobimy. Zgodnie jednak z ideą tego wyjazdu skupiliśmy na wdychaniu jodu i spacerach blisko morza. Promenada i Ekopark Wschodni świetnie nadają się dla wózków i rowerków biegowych.

Było różnorodnie i ciekawie. Niezmiennie kochamy Bałtyk poza sezonem. I zostawiamy Wam te miejsca jako podpowiedzi, gdzie pospacerować z widokiem na morze.

Komentarz Dodaj swój

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.