Querion w Piechowicach. Nie da się go jednoznacznie przypisać do jakiegoś typu atrakcji. Ciężko jest wytłumaczyć, czym właściwie jest ten pierwszy w Polsce hipermedialny park rozrywki. Idąc tam po raz pierwszy przejrzeliśmy internet, ale i tak nie do końca wiedzieliśmy czego się spodziewać, bo mało jest jeszcze informacji w sieci na jego temat. Ten materiał powstaje zatem, żeby pokazać Wam, o co w tym całym wirtualnym zamieszaniu chodzi.
Sezon w Karkonoszach w pełni, a pogoda w górach potrafi zaskoczyć w najmniej odpowiednim momencie. Kiedy słońce i upały nie dają już wytchnienia albo deszcz nie przestaje lać, trzeba szybko uruchomić plan awaryjny. Wtedy z pomocą przychodzą atrakcje pod dachem, takie jak właśnie Querion. Czy to faktycznie technologiczna rewolucja dla całej rodziny i idealne dopełnienie wakacji w karkonoskich resortach, czy tylko rozbudowany marketing? My swoje zdanie już mamy, a Wy? Jeśli jeszcze nie znacie tego miejsca, koniecznie przeczytajcie do końca.
Pierwsze wrażenia – nowy wymiar rozrywki pod dachem
Jeśli myśląc „park rozrywki” w pierwszej kolejności przychodzą Wam do głowy karuzele, diabelskie młyny czy pełne adrenaliny wieże bezwładnego spadania, to nie ten adres. Rollercoasterów też tu nie ma. Querion to nie jest tradycyjny park rozrywki. Stawia za to na wirtualną rzeczywistość (VR), nowe technologie, sztuczną inteligencję, doświadczenia immersyjne i dobrą zabawę.
Wielkim atutem obiektu jest fakt, że mieści się w całkowicie zadaszonej, nowoczesnej hali. Kiedy w Szklarskiej Porębie czy Karpaczu leje, tutaj zabawa może trwać. Futurystyczne wnętrza są celowo przyciemnione, rozświetlane jedynie przez pulsujące neony, gigantyczne ekrany i laserowe iluminacje, żeby przenieść gości w nieco tajemniczy cyfrowy świat.
Z jednej strony robi to wrażenie „wow”. Przestrzeń zaprojektowano z ogromnym rozmachem i dbałością o detale. Czuliśmy się, jakbyśmy nagle weszli do wnętrza gry komputerowej albo na plan filmu science-fiction. Z drugiej strony musimy być szczerzy: po dwóch godzinach ciągłego przebywania w takim środowisku, intensywność bodźców dźwiękowych i wizualnych zaczyna dawać się we znaki. Nie jest to miejsce na wyciszenie.
Co nam się podobało, a co rozczarowało? Szczegółowy przegląd atrakcji
Cały park podzielony jest na kilka tematycznych stref. Przetestowaliśmy flagowe punkty programu sprawdzając, jak spodobają się dzieciom w różnym wieku i dorosłym. Mamy kilka przemyśleń swoich i usłyszanych od innych odwiedzających, z którymi luźno rozmawialiśmy czekając na kolejne atrakcje.
Co ważne, obiekt w większości zwiedza się grupowo z przewodnikiem. Jest to o tyle sensowne, że poszczególne sale są pokazami, które warto zobaczyć w całości od początku do końca ponieważ opowiadają historie. Przewodnik po wejściu całej grupy mówi krótkie wprowadzenia, a potem uruchamia pokaz. Indywidualnie można zwiedzać strefę pre-show i VR zaraz po wejściu za bramki. Na symulatory sim-racing również każdy wchodzi sam.
Trasa z przewodnikiem
WAŻNE!
Bilety na część z przewodnikiem kupuje się na konkretną godzinę, należy być na miejscu zbiórki o czasie.
Miejsce zbiórki znajduje się zaraz za bramkami wejściowymi pod oznakowaną tablicą, tam przewodnik zaprasza grupę na zwiedzanie.
To też ostatni moment na skorzystanie z toalety, bo potem na trasie już nie ma gdzie (trzeba się w razie konieczności tu wrócić).
Spektakl immersyjny – gdy jesteś w samym środku historii
To tutaj technologia spotyka się z obrazem, światłem i dźwiękiem. Nie jesteśmy tu zwykłymi widzami, stajemy się częścią opowieści. Pokazy immersyjne mieliśmy okazję podziwiać w Oceanarium w Monako (TUTAJ materiał) i wyglądało to niesamowicie. Ściany i podłoga „żyły” tam przy każdym ruchu, można ich było dotykać i wtedy pod dłońmi i stopami zmieniał się obraz. Spodziewaliśmy się zatem czegoś podobnego. Jak to wypadło w Querionie w Polsce?
Zasada działania jest podobna. Spektakl o dinozaurach, który wybraliśmy był ciekawy i dobrze przygotowany. Odbywa się w specjalnej przestrzeni, gdzie zaawansowany system projektorów na suficie przenosi nas w sam środek opowieści.
Podpowiedź: Jest kilka projekcji do wyboru, jedna bardziej dla dzieci inne bardziej dla nastolatków. Weźcie to pod uwagę rezerwując godzinę wejścia, bo to od niej zależy, na który pokaz wejdziecie.
Podczas pokazu warto spacerować po sali i szukać szczegółów widocznych tylko w konkretnym miejscu. Bo przecież cała sala jest ekranem! Niestety, w Querionie nie można dotykać ścian i na podłodze również nie ma aż tak spektakularnych efektów jak te w Monako. Sama opowieść była za to bardzo ciekawą, spójną historią. Oglądało się ją tak, jakbyśmy znaleźli się wewnątrz filmu.
Platforma Explorer 270° – trzymaj się mocno bo buja!
Ta strefa to przestrzeń, która przenosi w czasie i przestrzeni. Dookoła platformy jest ekran, na którym wyświetla się projekcja. Mieliśmy wrażenie jazdy samochodem terenowym na pace, wszystko się ruszało na boki, dawało efekt przyspieszania i hamowania.
Wizualnie projekcja została wykonana bardzo ładnie. Trafiliśmy jednak na maksymalną wielkość grupy przewidzianą na daną godzinę. Przez to stojąc blisko siebie, ludzie nawzajem zasłaniali sobie widok na niższe partie ekranów. Duży plus dla przewodnika, który od razu zareagował i poprosił, aby puścić wszystkie dzieci na sam przód. Oglądaliśmy pokaz o wyprawie na safari.
Kino 4D/5D
Film był dopracowany do perfekcji, a sporo już takich projekcji w różnych miejscach widzieliśmy. Tutaj nie mamy zastrzeżeń, ponieważ wszystko było świetnie. Efekty kina 5D były czasem bardzo niespodziewane i zaskakujące. I dostaliśmy bardzo dobrej jakości okulary, które nie rozmazywały obrazu, a rzeczywiście sprawiały, że mieliśmy wrażenie bycia w samym środku filmu, bardzo blisko bohaterów. To najlepsze kino tego typu w jakim mieliśmy okazję do tej pory być. Oglądaliśmy film o Małym Księciu.
Flying Theater – najbardziej spektakularna atrakcja
Wiedzieliśmy czego się spodziewać, bo byliśmy na takiej atrakcji w Legolandzie w Danii (TUTAJ materiał z Legolandu) i zrobiła tam na nas niesamowite wrażenie, do tego stopnia że uznaliśmy, że to jedna z najlepszych atrakcji Legolandu w Billund. Oczekiwania zatem były duże!
Reklamowana jako topowa to zdecydowanie najlepsza atrakcja w całym obiekcie. Zostajemy przypięci pasami w specjalnych fotelach na wieloosobowych kanapach. Tuż po starcie platformy unoszą się w powietrze przed gigantycznym, półkolistym ekranem sferycznym. Ekran całkowicie wypełnia pole widzenia, przez co mózg natychmiast daje się oszukać. Ruchy platformy są idealnie zsynchronizowane z obrazem.
Podpowiedź: Kanapy znajdują się na 4 pietrach i tą różnicę wysokości da się odczuć (jak macie lęk wysokości to idźcie na te najniższe).
Nie wolno nagrywać (bo trzeba odłożyć telefony), wszystkie luźne rzeczy (klapki na nogach też) trzeba zostawić w szafce. Ciekawie jest też na pre show przed wejściem, gdzie zostajecie wprowadzeni w fabułę opowieści, której za chwilę będziecie uczestnikami. Pokaz dotyczy podróży statkiem kosmicznym.
Dodatkowo płatne atrakcje: Sim Racing i Circulum 360°
W parku znajdziecie też strefy wymagające zakupu dodatkowego biletu na miejscu (nie wchodzą one w skład głównego pakietu z przewodnikiem):
Sim Racing: Profesjonalne symulatory wyścigowe. Jeśli odwiedzacie park w kilka osób, obsługa może ustawić dla Was wspólny wyścig. Runda trwa 5 minut.
Circulum 360°: Interaktywna rozgrywka w Angry Birds na panoramicznym, obrotowym ekranie. Siedzicie na fotelach, które kręcą się dookoła, a Wy polujecie na stwory za pomocą specjalnych manipulatorów. Na koniec system podaje indywidualne wyniki – element zdrowej, rodzinnej rywalizacji gwarantowany!
Strefa VR
Na koniec (albo początek jeśli jesteście sporo wcześniej przed swoją godziną wejścia) warto usiąść na fotelach z goglami VR i pobuszować trochę w wirtualnym świecie. Dość zabawnie się wygląda z goglami na oczach machając palcem w powietrzu 😉 . Czas w tej strefie jest nielimitowany.
Bonus – lustrzany korytarz
Idealne miejsce do zrobienia super zdjęć. Lustra są dookoła, zmienia się światło i klimat. Nie da się tam tam po prostu przejść i nie zatrzymać choćby na chwilę. Jeśli chciecie zrobić zdjęcia bez innych ludzi, wystarczy moment poczekać aż grupa przejdzie.
Unikalność, czyli co wyróżnia to miejsce?
Querion wygrywa przede wszystkim tym, że nie próbuje być kolejnym tradycyjnym parkiem rozrywki. Oferuje coś nowego, dość unikalnego jako dodatkową atrakcję dla gości i turystów zwiedzających okolice. Warto zrobić małą wycieczkę i poznać to miejsce.
Pozwoli to trochę urozmaicić urlop, a dzieciom dostarczy potężnej dawki emocji, o których będą opowiadać przez całą drogę powrotną. Nie widzieliśmy do tej pory miejsc, które z takim rozmachem wykorzystują nowe technologie do rozrywki.
Idealna baza wypadowa – Osada Śnieżka
Naszą bazą wypadową była tym razem Osada Śnieżka w pobliskiej Łomnicy i musimy przyznać, że to idealne logistycznie połączenie. Ten rozległy, rodzinny kompleks z nowoczesnymi apartamentami i krytymi basenami słynie z genialnych animacji dla dzieci (to był już nasz kolejny pobyt tam, i serio nigdzie nie widzieliśmy animatorów z TAKĄ ENERGIĄ!) . Kiedy jednak pogoda płatała figle, a wszystkie zakamarki hotelu zostały już odkryte, wypad do oddalonego o zaledwie kilkanaście kilometrów Queriona pozwolił przetrwać nam dzień potężnych upałów.
Informacje praktyczne – jak przeżyć i nie zwariować?
Żeby Wasza wizyta była czystą przyjemnością, warto ją dobrze zaplanować. Mimo że Querion nie jest miejscem w którym spędzicie cały dzień, to jednak trochę do zobaczenia tam jest. Dobrze jest wiedzieć, czego się po takim miejscu spodziewać.
Gdzie znajduje się Querion?
W Piechowicach przy ul. Polnej 4. Piechowice to miejscowość zlokalizowana na głównej trasie pomiędzy Szklarską Porębą a Jelenią Górą.
Godziny otwarcia:
Codziennie od 10:00 do 20:00.
Bilety:
Kupujcie je przez internet z wyprzedzeniem. To pozwoli Wam wejść dokładnie na tą godzinę, na którą chcecie, ponieważ obiekt ma ograniczenia w ilości wpuszczanych na jedną grupę osób.
Cennik:
Trasa główna: Spektakl Immersyjny + Platforma Explorer 270° + Cinema 4/5D + Flying Theater wraz z Pre-show Bilet normalny 129 zł, ulgowy 99 zł
Circulum 360°: 29 zł
Sim Racing: 29 zł
Tylko strefa VR: 19 zł
Gastronomia:
Na miejscu działa punkt gastronomiczny, ale serwuje głównie szybkie przekąski, kawę, napoje i ciasta.
Czas wizyty:
Zaplanujcie na całość około 3 godzin (z atrakcjami dodatkowymi). To optymalny czas, by wszystkiego doświadczyć i nie doprowadzić dzieci do skrajnego przebodźcowania cyfrowego. Jeśli korzystacie tylko z trasy z przewodnikiem, to 1,5 godziny wystarczy.
Parking:
Pod obiektem znajduje się parking płatny 10 zł niezależnie od długości postoju.
Sklep z pamiątkami:
Oczywiście jak w każdym tego typu obiekcie też jest. Z nami wróciła maskotka, kolejna do całkiem bogatej już kolekcji Młodego. Na plus zaskoczyła nas jej cena, była o wiele tańsza niż w innych tego typu miejscach.
Nasz werdykt: Czy warto?
Tak!
Querion jest trochę jak kino z repertuarem i różnymi seansami, ale w zupełnie nowej technologii. To fascynujący, nowoczesny punkt na mapie Dolnego Śląska i świetna alternatywa na deszczowe dni. Robi ogromne wrażenie już od pierwszej chwili, widać dbałość o szczegóły i chęć zapewnienia różnorodnych atrakcji.
Nie wszystko jednak jest tam idealne.
Ale nie spodziewaliśmy się tego, miejsce jest nowe (otwarte w czerwcu 2026) i musi jeszcze okrzepnąć i nabrać wielu doświadczeń które przychodzą z czasem i opiniami kolejnych gości.
Nam brakowało spójnego programu dla każdej atrakcji na trasie z przewodnikiem, tak żeby przechodząc przez kolejne miejsca z każdą chwilą zagłębiać się bardziej w tą samą historię. Na naszej trasie każdy seans był „z innej bajki”, choć każdy był ciekawy. Ale to nasza subiektywna opinia, komuś innemu może się właśnie podobać ta różnorodność projekcji na tej samej trasie.
Czy Querion jest dla każdego?
Naszym zdaniem nie. Jeśli wolicie przyrodę, szum drzew, a migające światła Was przerażają to nie jest miejsce dla Was. Raczej nie będzie tam dobrze również małym dzieciom. Sam Querion zresztą mówi że z pełni atrakcji można korzystać od 100 cm wzrostu. 7 lat to naszym zdaniem wiek, od którego to miejsce ma już rzeczywiście sens.
Gwarantujemy jednak jedno: mimo kilku drobnych niedociągnięć, Querion to bez wątpienia punkt, który po prostu warto dopisać do swojej karkonoskiej listy. Jeśli szukacie ucieczki przed deszczem, chcecie przeżyć coś zupełnie nowego albo po prostu zamienić na kilka godzin hotelowy basen na kosmiczną przygodę to ruszajcie do Piechowic. Nawet jeśli na co dzień wolicie tradycyjne szlaki, ten cyfrowy świat Was zaskoczy. Kupujcie bilety online, wybierzcie poranne godziny, aby uniknąć tłumów, i sprawdźcie sami, jak wygląda technologia jutra w sercu naszych pięknych Karkonoszy!
Tekst powstał we współpracy z Querion – Hipermedialny Park Rozrywki oraz Osadą Śnieżka.