Magistrala Adriatycka – najpiękniejsza droga w Chorwacji

Jadranska Magistrala – droga darmowa, widokowa, biegnie wzdłuż całej linii brzegowej Chorwacji i kilku innych krajów. Czego chcieć więcej? Czy popularna Jadranka to droga idealna? Przejechaliśmy prawie całą, w dwie strony, dlatego jesteśmy w stanie sporo o niej powiedzieć. Wszystkiego zatem dowiecie się czytając dalej.

Ponieważ dla nas podróż to przygoda, nie zawsze wybieramy najkrótszą drogę do celu. Często specjalnie uciekamy od autostrad, żeby zobaczyć jak wyglądają malutkie miasteczka i wsie w różnych miejscach Europy. To była nasza pierwsza wizyta w Chorwacji, niewiele wiedzieliśmy o tym kraju oprócz typowo turystycznych kwestii przeczytanych w internecie. Bardzo chcieliśmy ją trochę lepiej poznać, a ciężko to zrobić pędząc autostradą.

Wybór Magistrali Adriatyckiej był dla nas zatem naturalny. Mieliśmy w planach przejechanie całego wybrzeża Chorwacji w dwie strony (aż do Czarnogóry), i gdyby nie pomyłkowy zjazd w jednym miejscu nawet nie zobaczylibyśmy autostrady. Ale widzieliśmy, i tym bardziej utwierdziliśmy się w przekonaniu, że jazda Jadranką była słusznym wyborem.

Co to w ogóle jest ta Magistrala Adriatycka?

Jadranska Magistrala to droga D8 ciągnąca się przez 4 kraje: Słowenię, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę oraz Czarnogórę. Przejechaliśmy praktycznie całą jej chorwacką część i z pełnym przekonaniem mówimy, że jest jedną z najpiękniejszych dróg jakimi kiedykolwiek jechaliśmy. Była warta każdej dodatkowej minuty (a raczej godziny), które moglibyśmy oszczędzić pędząc autostradą. 

Za czasów Jugosławii była to kluczowa droga tranzytowa. Obecnie nieco straciła na takim przeznaczeniu poprzez wybudowanie autostrady przez całą długość Chorwacji. Jednak pozostała jedną z najlepszych atrakcji turystycznych, jaką można w Chorwacji zobaczyć. 

Jak ominąć fragment biegnący przez Bośnię i Hercegowinę?

Magistrala Adriatycka biegnie wzdłuż wybrzeża Adriatyku, a obecnie kojarzona jest głównie właśnie z odcinkiem chorwackim. Do niedawna, aby przejechać lądem całość aż za Dubrownik, trzeba było na krótki, kilkukilometrowy fragment wjechać do Bośni i Hercegowiny.

Zmieniło się to po wybudowaniu mostu na półwysep Pelješac. Przez to można ominąć jej bośniacką część, z czego skorzystaliśmy. 

Jadranka jest drogą widokową

Magistrala Adriatycka ma fragmenty bardziej i mniej spektakularne, jednak zawsze piękne. Miejscami biegnie nad samiutkim brzegiem. Dosłownie tak, że można zaparkować, wysiąść z auta i być plaży. Kawałek dalej wspina się już na skały, wysoko nad brzegiem. I oferuje spektakularny widok z góry na wodę z jednej strony, a na góry z drugiej.

Są też odcinki, gdzie widoków w ogóle nie ma, a jedzie się po prostu przez małe miasteczka w głębi lądu. Każdy jej fragment jest ciekawy, inny, niesamowity. A najlepsze jest to, że te widoki nie są tylko na chwilę, lecz ciągną się kilometrami i godzinami. Można nacieszyć nimi oczy, ale i tak zawsze zostaje niedosyt, bo jest tak pięknie.

Jak się jedzie Magistralą Adriatycką?

Jakość asfaltu jest bardzo dobra, nie mamy do niej zastrzeżeń. Jedzie się bardzo przyjemnie, choć droga jest dość wąska, w wielu miejscach po prostu po jednym pasie ruchu w jedna stronę. Czytaliśmy, że są zastrzeżenia do zabezpieczeń w odcinkach, gdzie są urwiska. Zupełnie nie mieliśmy takich odczuć, a tym marudzącym polecamy pojechać na serpentyny kotorskie i zobaczyć jak mogą wyglądać średniej jakości zabezpieczenia. W widokowych miejscach jest wiele małych zatoczek i parkingów przygotowanych dla spragnionych doznań wzrokowych turystów. Byliśmy w maju i trochę baliśmy się ogromnego ruchu. Było jednak bardzo OK, jechało się spokojnie i bez tłumów. Nie wiemy, jak to wygląda w wakacje w szczycie sezonu, ale pewnie jest jednak gorzej i trzeba mieć więcej cierpliwości.

Żeby przejechać te około 1000 km potrzebujecie według nawigacji około 11 godzin. Ale jest to misja niewykonalna. Naszym zdaniem potrzeba na to przynajmniej dwa dni, bo będziecie chcieli się jednak kilka razy zatrzymać po drodze, zrobić odpoczynek dla kierowcy, czy choćby cos zjeść. Poza tym jadąc Jadranką nie warto się spieszyć, po co odbierać sobie przyjemność z tych widoków. 

Jadranka w Dolinie Naretwy

Ciekawym odcinkiem Magistrali Adriatyckiej jest Dolina Naretwy. Zaskoczyły nas stragany z pięknymi owocami, które ni z tego ni z owego zaczęły pojawiać się przy drodze. Sprawdziliśmy o co chodzi i okazało się, że to mandarynkowy chorwacki raj. Cytrusów był ogrom, były świeże owoce i przeróżne przetwory.

Wszystko było tak pięknie i zachęcająco wyeksponowane, że nie mogliśmy się oprzeć. Kupiliśmy pyszne soki, dżemy i po raz pierwszy spróbowaliśmy kumkwata. Ten malutki cytrus smakuje przedziwnie, kwaśno-gorzko-słodko. Je się go ze skórą i bardzo wciąga. To była miłość, po powrocie do Polski zamówiliśmy kolejną dostawę. Ten obszar Chorwacji to część typowo rolnicza, gdzie uprawia się warzywa i owoce które potem zaopatrują całą Chorwację.

Plusy i minusy jazdy Jadranką

Zastanawiając się nad tym, jakie dla Was mogą być wady i zalety Jadranki, rozmawiając też ze znajomymi, którzy często podróżują na wakacje do Chorwacji, mamy kilka spostrzeżeń. Dla nas ta droga właściwie nie ma wad, ale wszystko zależy od oczekiwań. Jeśli zatem zależy Wam głównie na szybkim tranzycie, wybieracie autostradę.

W każdym innym przypadku Jadranka nie ma konkurencji. Wypunktujmy sobie jednak wszystko, żeby było czarno na białym.

+

  • Jadranka jest drogą darmową (w przeciwieństwie do bardzo drogiej chorwackiej autostrady).
  • Oferuje cudowne, różnorodne widoki na praktycznie całej swojej długości.
  • Daje ogromną radość z jazdy dla kierowcy.
  • Jest mnóstwo punktów widokowych i parkingów, gdzie można się zatrzymać.
  • Można zobaczyć życie w małych chorwackich miasteczkach.

  • Jedzie się nią dłużej przez tereny zabudowane i ograniczenia prędkości

Magistrala Adriatycka zrobiła na nas gigantyczne pozytywne wrażenie. Nie żałujemy ani jednego przejechanego kilometra. Była jednym z bardzo istotnych czynników, dla których zakochaliśmy się w Chorwacji i bardzo chcemy poznać ten kraj lepiej. Wiemy, że wrócimy tam jeszcze nie raz!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.