Każda mama jest KOBIETĄ. Każda kobieta powinna dbać o siebie. Demakijaż i pielęgnacja cery

Wiem, wiem. Mało czasu, dzieci, praca, dom, obiad, sprzątanie itd. Też tak mam. Uwierzcie, bardzo często nie mam siły na nic, za często zdarza mi się zasypiać w makijażu. O tym właśnie chciałam Wam opowiedzieć. To znaczy nie o spaniu, ale o tym czemu jednak ten makijaż warto zmyć.


Problemy z cerą. Cuda, cudawianki

Od kiedy pamiętam miałam problemy z cerą. Może nie jakieś straszne, ale jednak krosty czy wypryski to był standard. Próbowałam różnych cudów. Suplementy, obiecujące niewiadomo co kosmetyki. Nawet drożdże w pewnym momencie jadłam 😉 Nic nie pomagało jakoś spektakularnie. A jednak w pewnym momencie moja cera znacznie się poprawiła.

Jak to się stało?

Przytoczę Wam najpierw fragment rozmowy ze znajomą, którą spotkałam w drogerii. Może odnajdziecie w niej swoją historię.

Dorota: – O, cześć.
Roksana: – Cześć, dawno się nie widziałyśmy.
D: – Szukasz czegoś konkretnego?
R: – Tak, skończył mi się tonik do twarzy, muszę dokupić.
D: – Ja nie używam toniku, wystarcza mi płyn micelarny.

I tu stawiam trzy kropki… Daję Wam chwilę na zastanowienie, czy na pewno jesteście dobre dla swojej cery?

Co to znaczy prawidłowa pielęgnacja?

Bo to prawidłowa pielęgnacja jest podstawą promiennego wyglądu. Szarej i zmęczonej cery nawet mocnym makijażem nie da się ukryć. A przynajmniej u mnie się nie da.

Prawidłowa pielęgnacja to przede wszystkim kilkuetapowy demakijaż. Od kiedy faktycznie się do niego przyłożyłam, to już po dwóch tygodniach zmiana była ogromna. Jak potem odpuściłam, to znowu mam problemy z cerą i muszę zaczynać od początku. Właśnie to zmęczenie wzięło górę i za często śpię w makijażu.

Jak ponownie powalczę?

Wiem, że to przyniesie efekt więc zrobię to tak (a jeśli też chcecie spróbować to zachęcam):

  1. Demakijaż oczu (usta maluję tylko bezbarwną pomadką) płynem micelarnym (równie dobrze może być specjalny płyn do demakijażu oczu czy płyn dwufazowy).
  2. Ponieważ bardzo rzadko używam podkładu, nie muszę go rozpuszczać i przechodzę od razu do punktu 3. Jeśli używacie, to potraktujcie go odpowiednim kosmetykiem (może być nawet ten sam co do oczu, może być też jakiś olej- dobrze rozpuszcza podkład).
  3. Mycie właściwe, czyli u mnie jest to żel do mycia twarzy. Ja lubię taki z pompką który zamienia się w piankę. Kupiłam w perfumerii za około 50 zł chyba i jest tak wydajny, że mam go już z pół roku. Myje rewelacyjnie. Od czasu do czasu używam też innego, np na wyjazdach bo ma mniejszą pojemność butelki.
  4. Tonik! Zawsze! To absolutna podstawa. Przywraca prawidłowe pH i pozwala skórze dobrze funkcjonować. I też odkryłam, że dużo lepiej nakładać go dłońmi niż wacikiem. Starcza na dłużej i nie podrażnia się wtedy cery.
  5. Krem, a czasem serum. Czasem też i serum i krem. To trzeba dopasować indywidualnie do siebie.

Tym sposobem mamy klasyczną pielęgnację w 5 krokach do zrobienia wieczorem. Przy odrobinie wprawy zajmuje 5 minut. Rano powtórka, ale tylko od punktu 3, w końcu już ustaliłyśmy, że nie śpimy w makijażu 😉

Czy robię coś ponad to?

Owszem, jak mam czas. Pod prysznicem zazwyczaj peeling około 2 razy w tygodniu, tak mi jest wygodniej. Po peelingu często maseczka oczyszczająca albo rozświetlająca przed jakimś ważniejszym wydarzeniem jak chcę wyglądać na bardziej wypoczętą. Czasem też płatki żelowe pod oczy. Szczególnie po bardzo źle przespanej nocy.

Mam też rękawicę Glov, ale za krótko jej używam żeby się wypowiedzieć. Macie jakieś doświadczenia z nią? Jak wygląda wtedy Wasza pielęgnacja? Stosujecie jakieś dodatkowe kosmetyki oprócz toniku i kremu?

Te 5 kroków na prawdę pomaga. Nie wymieniałam konkretnych kosmetyków, bo nie to miał mieć na celu ten wpis. Jeśli jednak coś Was bardziej zainteresowało, pytajcie. Odpowiem w komentarzach. Ja ponownie podejmuję się wyzwania poprawy swojej cery. Przyłączycie się?


73 komentarze Dodaj swoje
    1. Jedne zapominają, inne nie mają siły. Części się nie chce… Powód nie jest istotny, ważniejsza jest mobilizacja do zrobienia czegoś dla siebie 🙂

  1. Już tutaj byłam, ale postanowiłam jeszcze dopisać 🙂 Dzisiaj po raz pierwszy od dawna szłam do pracy pieszo i po drodze wstąpiłam do Lidla, bez dziecka przy spódnicy, mając w głowie ten właśnie artykuł! Lidlowe kosmetyki bardzo mi pasują, można o nich gadać, co się chce, ale wysoka cena większości kremów jest uzasadniona jedynie marketingiem. Ale nie o tym, nie chcę tu niczego reklamować. Pamiętając ten post i moje postanowienie, żeby się zmotywować, nakupiłam sobie dzisiaj maseczek i tonik. Dziś odpalam pierwszą maseczkę, choćby w półśnie ze zmęczenia. A za miesiąc rzucam swoje życie i idę podrywać studentów 🙂

  2. Sama też nie używam toniku ale dlatego że moja cera ich nie lubi i tyle, te koreańskie się spisują spoko ale też nie mogę używać ich codziennie, pielęgnacje powinno się dobierać do własnych potrzeb 😉

  3. Myślę, że warto aby kobiety dbały o siebie, dokładnie tak samo warto by robili to mężczyźni, jednak każdy z nas może mieć inną definicje tego dbania. Nie tylko ogólną (zdrowie, uroda, zdrowie psychiczne) lecz także te bardziej konkretną – dbanie o urodę czyli stosowanie zabiegów kosmetycznych, robienie dobrego demakijażu czy używanie produktów bez szkodliwych składników?

    Warto aby każda z nas sama sobie odpowiedziała na pytanie co to znaczy zadbać o siebie i opracowała strategię, która zostanie wdrożona. Bo wiedzieć, to nie to samo, co robić:)

  4. Staram sie chodz 1 x na tydzień nakładac maseczki i ogólnie dbac o siebie;0 masz racje trzeba pamiętac też o sobie:)

    1. U mnie to raczej nie była kwestia ciąży, tylko braku siły i zaniedbań w pielęgnacji. Na szczęści systematyczność pomaga, choć korektor pod oczy to mój najlepszy przyjaciel 😀

  5. Odkąd jestem mamą, mocno odpuściłam z pielęgnacją twarzy. Tak mi się czasem nie chce tych maseczek nakładać… Płyny micelarne odpadają, po wszystkich łzawią mi oczy. Ale spróbuję dodać do zestawu piankę do mycia, póki co kończę na toniku i paćkam krem. Poproszę o info, jakie masz serum i płatki pod oczy? Jest faktycznie różnica, gdy używasz serum?

    1. Ja mam akurat serum olejowe Vianek, przeciwzmarszczkowe, Ale bardzo dobrze działa też serum z witaminą C, aktualnie nie mam i muszę dokupić. A płatki pod oczy kupuję różne w Rossmannie, zazwyczaj te które są w promocji. Różnicę przy serum faktycznie widzę, choć beż pozostałej pielęgnacji nie ma to sensu.

    1. Z tego co wiem, płyn micelarny należy zmyć wodą, więc opcja pianka i tonik jest ok, też tak robię tylko oczy najpierw zmywam dedykowanym kosmetykiem.

  6. Od pewnego czasu zaczęłam zupełnie inaczej podchodzić do pielęgnacji twarzy. Wcześniej wystarczał mi krem Nivea, teraz oczyszczanie i nawilżanie to podstawa

  7. pewnego dnia zobaczyłam w lustrze moją szarą, zaniedbaną buzię i wzięłam się za siebie. Już po miesiącu było widać efekty – trzymam się dalej. Te pare minut rano i wieczorem nie zrobi dzieciom krzywdy, a zbawi moją cerę

    1. Wiem… Ja osobiście uważam, że tonik jest potrzebny i nie jest wcale zamienny z płynem micelarnym, bo te produkty mają zupełnie inne przeznaczenie. Ale nie jestem kosmetologiem, żeby się bardzo wymądrzać. Mogę tylko pokazać, jak ja robię a każda z nas sama dostosowuje pielęgnację do siebie.

  8. Dodatkowo uwielbiam maseczki, zwłaszcza peel off, a do tego piling enzymatyczny. Uwielbiam się złuszczać 😀 W makijażu nigdy w życiu się nie położyłam, nawet jak w czasach przeddzieciowych wracałam nad ranem, baaardzo zmęczona 😛

  9. A ja tomiku nie używam, nie służy mi. Moja skóra nie lubi, jak jej za bardzo przeszkadzać w samoobronie. Makijaż zmywam mleczkiem, wmasowuje palcami ściera mokra ściereczka, myje pianka albo żelem micelarnym, potem płyn i krem. Tak wypracowała, że działa na mnie najlepiej.

  10. U mnie obowiązkowo płyn dwufazowy do demakijażu, płyn mineralny, później krem lub serum i dodatkowo na zaczerwienienie i pod oczy Widzę, że ta pielęgnacja działa dobrze na moją skórę, więc tego się trzymam

      1. Najpierw olejowanie (olejki połączone z żelem aloesowym , zostawiam na włosach na całą noc albo przynajmniej na kilka godzin) . Potem maska – najczęściej też wzbogacona olejkami i spiruliną. Następnie mycie (szampon, odżywka, jeszcze raz szybka maska – spłukiwana po 30 minutach). Na koniec wcierka do skóry głowy i zabezpieczanie końcówek jedwabiem w płynje, żeby się nie rozdwajały.

  11. Ja też staram sie nie zapominać choć o sobie… Choć właśnie przypomniałaś mi, że dawno nie robiłam sobie żadnej maseczki – a powinnam….

  12. U mnie problemem nie jest brak czasu, tylko to, że nie znoszę zabiegów kosmetycznych, bo strasznie mnie męczą nudzą… Ja to się muszę zmuszać nawet do tego, żeby się po kąpieli balsamem posmarować 😉

    1. Szczerze mówiąc też nie jestem wielką fanką domowego spa, od czasu do czasu jest ok ale tak na codzień ograniczam się do minimum. Co innego jak ktoś inny robi mi różne zabiegi 🙂

  13. Pewnie że pomaga! Tego mnie w szkole nauczono, ale jak widać nie wszyscy wiedzą do czego służy tonik czy krem pod oczy… Różne cudactwa słyszałam, widziałam i jeszcze pewnie zobaczę!
    I tak trzymaj! Rękawicę Glov sama niedawno zaczełam stosować 🙂

    1. Ja ostatnio przeżyłam szok, jak zobaczyłam filmik mówiący właśnie o tym, że warto robić porządny demakijaż, tyle ,że jak dla mnie niezgodnie ze sztuką. Blogerka o bardzo dużych zasięgach, ale nie ma nic wspólnego z urodą. Ja zresztą też, ale jakieś podstawy jednak mam. A ona do tysięcy swoich czytelniczek mówi, że wystarczy zmyć makijaż oleje, umyć żelem i tu jest ok, a potem na to położyć płyn micelarny… A na to krem… Przecież to jakby namydlić twarz i nie spłukać wodą… Ehh

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.