Księżycowy krajobraz wyspy Pag w środkowej Dalmacji nas zachwycił. Wjechaliśmy przez Paški Most do innego świata. Surowe skały ciągnęły się po horyzont, tylko od czasu do czasu wyłaniały się pojedyncze domy. Tylko kilka małych miasteczek znalazło tam swoje miejsce. Jednym z nich jest Novalja, położona na samym końcu wyspy. Właśnie tam znajdziecie perełkę, kemping Straško.

Jeśli tylko macie możliwość (głównie czas, bo jadąc od strony Polski potrzeba około 2 godzin extra), na wyspę Pag nie wjeżdżajcie przeprawą promową. Pojedźcie Magistralą Adriatycką (LINK) tuż nad brzegiem morza, widoki są obłędne i na pewno nie będziecie żałować. A zaraz za Paškim Mostem zjedźcie w lewo do ruin twierdzy. Nie ma lepszego miejsca na podziwianie mostu. Pod twierdzą jest wygodny duży parking, a zwiedzanie jest bezpłatne.

Czy można trafić za pierwszym razem na kemping idealny?
Zdecydowanie tak, jeśli Wasz wybór będzie przemyślany. My od dawna wiedzieliśmy dokładnie, jaki kemping odwiedzimy. Wiele miesięcy wcześniej na YouTubie zobaczyłam film z kempingu Straško i przepadłam. Lepiej zacząć naszej przygody z kempingami nie mogliśmy, a na potwierdzenie powiemy, że przez 5 dni nie ruszyliśmy nawet małego palca u stopy poza jego bramę.


Jak wybrać kemping odpowiadający naszym potrzebom, czego się tam spodziewać, jak wygląda check-in, czy można jechać na kemping jak się nie ma namiotu, kampera czy przyczepy? To wszystko i wiele więcej opiszemy Wam za chwilę. I okrasimy naszymi opiniami, naszym zachwytem i wieloma praktycznymi informacjami.
Czy warto jechać na kemping do Chorwacji?
Do czasu wyjazdu majówkowego na Bałkany w 2025 roku nigdy nie byliśmy rodzinnie na żadnym kempingu. To było dla nas zupełnie nowe doświadczenie, bo jak wiecie wyjeżdżamy dużo, ale wybieramy głównie apartamenty/niezależne domki, a w drugiej kolejności hotele. Skąd zatem pomysł na kemping?
Chcieliśmy naszego 9-latka zabrać w miejsce, gdzie będzie miał takie typowo dziecięce wakacje. A przy okazji na koniec ponad dwutygodniowej podróży, podczas której przejechaliśmy wieeeeleee kilometrów (aż do Czarnogóry), chcieliśmy usiąść na leżakach i odpocząć. Wiele osób chwaliło kempingi, więc stwierdziliśmy, że spróbujemy. Piotrek był bardzo sceptyczny, Młody podekscytowany, a ja lekko przestraszona jak to będzie. I wiecie co? Było SUPER! Także szczególnie jeśli macie dzieci to bierzcie to w ciemno, będzie im się podobać.

Ponieważ kemping Straško był jedynym branym pod uwagę, wtedy nie było problemu jaki wybrać. Poprzeczkę zawiesił bardzo wysoko (zobaczycie zdjęcia z tarasu naszego domku to zrozumiecie czemu), zatem ponieważ zdecydowaliśmy, że w kolejnym roku na majówkę jednym z punktów też będzie kemping, to nad wyborem spędzamy wiele godzin i wiemy jakie to trudne. Zatem przejdźmy do konkretów:
Jak wybrać odpowiedni kemping?
- wybierz kraj i region jaki Cię interesuje,
- sprawdź np. na mapach Google jakie kempingi są w okolicy,
- sprawdź czy mają bezpośredni dostęp do morza (tu duży plus, ale nie jest oczywiste),
- wejdź na stronę każdego z nich i po prostu popatrz na zdjęcia,
- jeśli na pierwszy rzut oka Ci się podoba, to teraz dopiero warto drążyć dalej,
- sprawdź jakie są opcje zakwaterowania (parcele na namiot czy kamper, glamping, domki, hotel itp.),
- sprawdź jakie dodatkowe aktywności są możliwe (obiekty sportowe, baseny, animacje, sklepy, restauracje i wszystko co Ci przyjdzie do głowy),
- sprawdź ceny (UWAGA, ceny w wakacje są bardzo wysokie, my byliśmy w pierwszej połowie maja i płaciliśmy około 1/4 ceny z wakacji za dobę).


Nas interesują tylko domki mobilne, szukamy takich z pięknym widokiem i w dobrej cenie. Potem sprawdzamy ofertę basenową (podgrzewana woda w maju jest dodatkowym plusem). Ważne też są obiekty sportowe i sklep. I ogólne wrażenie, że czujemy że chcemy tam pojechać. Ale wiadomo, że każdy ma inne potrzeby i warto szukać pod siebie.
Czego można się spodziewać po wypoczynku na kempingu?
Możemy opowiedzieć Wam nasze doświadczenia z pobytu poza sezonem. Polecamy taki termin! Jest dużo spokojniej, ludzi jest dość mało, więc nie jest głośno. Baseny były czynne, kids klub też. Na boiska sportowe można było wejść w każdej chwili i praktycznie nikogo na nich nie było, na plaży było pusto, a check-in odbył się bez kolejki w 3 minuty. Same plusy.
Do tego pogoda była piękna, słonecznie i z takimi zachodami słońca, że bajka. W basenach mimo, że na Straško nie są podgrzewane, dało się kąpać. Jakby woda była troszkę cieplejsza to minusów brak (dlatego warto patrzeć na podgrzewane baseny).
Czy można jechać na kemping jak się nie ma namiotu czy kampera?
No pewnie, że można, a nawet trzeba! Dla takich ludzi (jak też my) są różne inne opcje. Glamping, czasem hotel, a najpopularniejsze są tak zwane mobile homes. Zazwyczaj jest duży wybór domków, na pewno w różnym standardzie i cenach. Koszt często zależy też od usytuowania domku na kempingu. Nasz domek na Straško był najdroższą opcją i pewnie jeśli byśmy jechali w wakacje to byśmy go przez to nie wybrali, ale w niskim sezonie w maju jego cena była dla nas OK za to co oferował.

Jak wyglądał nasz mobile home na kempingu Straško?
Najważniejszą rzeczą było jego usytuowanie. Był po prostu na plaży. Dosłownie! Nie w pierwszej linii brzegowej, gdzie przed tarasem jest betonowa ścieżka ani nic takiego. Wyjście z domku oznaczało stąpnie po kamyczkach i wejście po chwili do wody. A zachody słońca można było obserwować przez żadnych przeszkód.

Ale żeby nie było tak kolorowo, takie usytuowanie domku ma też wady. Ludzie chodzą Wam właściwie pod oknami. Jakoś tak nie było kultury przejścia 3 metry dalej, mimo że plaża pusta. Najlepiej było praktycznie wejść na taras i jeszcze zajrzeć, co tam jest w garnku w kuchni. W maju było mało ludzi i dało się to jakoś ogarnąć, ale w wakacje musi być „wesoło”, wtedy chyba byśmy brali domek nieco bardziej na uboczu 😉 .

Poza tym domek miał wszystko co trzeba (poza jedną rzeczą). Była strefa odpoczynku ze stołem, sofą, telewizorem i wyjściem na taras. Była sensownie wyposażona kuchnia z lodówką, kuchenką i zestawem naczyń. Nie było zmywarki, ale w niektórych miejscach podobno są. I nie było czajnika. To było największe zaskoczenie, dlatego teraz byśmy wzięli ze sobą taki mały turystyczny, choć dało się gotować wodę w garnku i też było OK. Były też dwie sypialnie i dwie łazienki. Całkiem nowy, ładny, czysty i zadbany domek, niezniszczony. Nazywał się Adria Superior.
Jak wygląda kemping Straško?
Jest rozległy, raczej długi niż szeroki. Ciągnie się wzdłuż linii brzegowej, z każdego miejsca do morza jest zatem blisko. Ma bardzo duże, zacienione parcele, wiele wyremontowanych ogromnych i multifunkcyjnych sanitariatów, obszerny glamping i mobile homes do wyboru do koloru.


Oprócz tego dwa sklepy spożywcze, restauracje, sklepy z różnościami, wiele placów zabaw i mini zoo. I przepięknie położone baseny, tuż przy plaży z takim widokiem, że dech zapiera.






Camping Straško jest po prostu ładny, wizualnie przyjemnie się tam spędzało czas. A to bardzo ważne, bo jak otoczenie nie męczy, to o wiele lepiej się odpoczywa. My chętnie po prostu sobie po terenie spacerowaliśmy, szczególnie promenadą nad samym morzem. A Młody szalał na hulajnodze, bo delikatnie wzniesienia dawały radość z jazdy i rozwianych włosów. Taki przyjemny rodzinny relaks.
Alejki są utwardzone, część wyasfaltowana. Wzdłuż morza jest chodnik, przy którym znajdziecie ławeczki, huśtawki, pomosty, małe bary czy latem nawet altany spa.




Czy trzeba robić rezerwację wcześniej?
To zależy. Obecnie kempingi są bardzo popularne i na wakacje raczej trzeba. Szczególnie na domki mobilne, bo może być problem z dostępnością. Podobnie poza sezonem, na domki raczej warto rezerwację zrobić bo wymagają wcześniejszego przygotowania na przyjazd gości. Z parcelami może być różnie, poza sezonem myślimy, że spokojnie dacie radę bez rezerwacji, a przynajmniej tak wynikało z naszych obserwacji przez te kilka dni. A dzięki temu wybierzecie taką parcelę, która Wam przypadnie do gustu zamiast przypadkowej przydzielonej przez pracownika.

Domki zazwyczaj wynajmuje się na kilka dni, w wakacje często od soboty do soboty. Z parcelami jest różnie, zazwyczaj możliwe jest ich wynajęcie na krótszy czas.
Baseny na kempingu Straško oraz inne atrakcje tej strefy
To co robi naszym zdaniem największe wrażenie, to tamtejszy widok na Adriatyk. Wyobraźcie sobie, że relaksujecie się w wodzie, a jak podniesiecie głowę to macie przed oczami absolutny bezkres morza. Drugim kluczowym elementem jest fotogeniczność tez strefy. Jeśli macie ochotę zrobienia sobie pięknego zdjęcia z wakacji, to można powiedzieć że tutaj tło robi robotę, a zdjęcie „robi się samo”.


Strefa basenowa ogólnie jest raczej mała, jest jeden niewielki głębszy basen, dwa płytsze ze zjeżdżalnią czy jacuzzi i mały brodzik dla dzieci z wodnym placem zabaw. Woda nie jest podgrzewana. Większość ludzi wybiera raczej piękną plażę oznaczoną błękitną flagą, więc w strefie basenowej nie ma tłumów.

Tuż obok basenów znajdują się stoły do ping-ponga, giga szachy i kids club. Przy zostawieniu dziecka w klubiku trzeba wypełnić oświadczenie, ale nie ma z tym żadnego problemu. Paletki i piłeczki można wypożyczyć w kids clubie (za kaucją) w godzinach jego otwarcia.


Warto zaznaczyć, że domki typu Mediteran Superior są położone dookoła dodatkowych małych basenów, przeznaczonych tylko dla gości tych domków.

Strefa sportowa kampingu Straško
Ta strefa jest dość rozbudowana, praktycznie w całości wliczona w cenę (oprócz padla). Znajdziecie tam boisko do piłki nożnej, boiska do siatkówki plażowej, siłownię, korty tenisowe. W wakacje odbywa się tam sporo zorganizowanych grupowo aktywności, w maju bez problemu można było z nich korzystać w każdej chwili. Odpłatnie można też wypożyczyć rowery czy dzieci mogą poszaleć na elektrycznych quadach.




Dodatkowe atrakcje i informacje
- obok recepcji znajduje się MiniZOO, gdzie można podziwiać na przykład żółwie,
- w okolicy recepcji jest również psi plac zabaw (na kemping można przyjechać z psem),
- w węzłach sanitarnych dostępne są prysznice i toalety dla dzieci, prysznice dla psów, pralki i suszarki,
- plaża ma ponad 2 kilometry, więc jest gdzie chodzić,
- po terenie jest rozsianych kilka niewielkich placów zabaw, całkiem fajnych,
- woda w basenach jest słodka i niepodgrzewana.



To było niesamowicie przyjemne 5 dni, podczas których tak nam było dobrze na Straško, że nie mieliśmy ochoty nigdzie się ruszać. Korzystaliśmy do maksimum z tego, co oferowało życie kempingowe, wszystko co było nam potrzebne mieliśmy ze sobą lub bez problemu dokupiliśmy na miejscu.

Z wielką przyjemnością wrócimy na kemping i jesteśmy bardzo ciekawi, jak wypadnie porównanie innych miejsc do tego. Damy Wam znać. A może Wy macie do polecenia jakieś super kempingi w Chorwacji?
