Jak z Łodzi to do loftu… w Ustrzykach. Oraz na Wielką Pętlę Bieszczadzką, by poczuć radość z jazdy

Zapewne stali bywalcy naszych skromnych progów wiedzą, że poszukiwanie noclegów należy do moich zadań. Wybierając się w Bieszczady było identycznie. Zatem opowiem Wam, gdzie nocowaliśmy i dlaczego mogliśmy poczuć klimat Łodzi w Ustrzykach Dolnych, co mnie wściekało na Wielkiej Pętli Bieszczadzkiej (i nie tylko), oraz czy po piwnych krówkach da się prowadzić pomarańczowe BMW. Gotowi?

Kontynuuj czytanie

Poznań – miasto (słodkich) doznań

Czy Poznań jest wart specjalnej wyprawy? Trudno powiedzieć. Do tej pory był zawsze przystankiem w drodze, albo miejscem wybranym przy okazji jakiegoś wydarzenia. Nie ukrywam, że nie udało mi się go zwiedzić w całości. Byłam tam jednak na tyle długo, że na pewno poczułam klimat miasta.

Kontynuuj czytanie